Na początku lipca na czołowym portalu rekrutacyjnym Pracuj.pl było prawie 400 ogłoszeń, gdzie wśród wymogów wpisano także profesjonalne certyfikaty i kwalifikacje. To niewiele, ale –jak wyjaśnia Izabela Tworzydło z Grupy Pracuj – certyfikaty potrzebne są przede wszystkim na stanowiskach najwyższego szczebla, i to w firmach o zasięgu globalnym.
Widać to choćby w przypadku kwalifikacji ACCA czy CIMA, wymienianych głównie w ofertach zatrudnienia na stanowisku dyrektora finansowego lub kontrolera finansowego.
Najdroższe finanse
Jak wynika z danych Pracuj.pl, to ACCA i CIMA otwierają listę najczęściej poszukiwanych przez pracodawców kwalifikacji zawodowych.(Prawie 200 ofert). Na kolejnych miejscach są certyfikaty z zarządzania projektami – PMI i Prince.
Przedstawiciele firm rekrutacyjnych zwracają uwagę, że posiadanie certyfikatu czy kwalifikacji rzadko jest kluczowym wymogiem. – Pracodawcy, szczególnie firmy międzynarodowe, często zaznaczają, że konkretny certyfikat będzie mile widziany. Jednak zwykle nie jest to konieczny warunek udziału w rekrutacji – mówi Anna Piotrowska-Banasiak z Antal International.
Potwierdza to Izabela Tworzydło z Grupy Pracuj – według niej certyfikaty są często określane jako „dodatkowy atut" w rekrutacji. Czy na ten „dodatkowy atut" opłaca się poświęcać czas i niemałe niekiedy pieniądze?
Jak wynika z danych Antal International, certyfikaty z zarządzania projektami to wydatek 1,5–6 tys. zł. Więcej trzeba przeznaczyć na zdobycie kwalifikacji z finansów i rachunkowości. Trwa to od dwóch do czterech lat, a kosztuje od 3,5 tys. zł do nawet 40 tys. zł – w przypadku tych najbardziej renomowanych. Mniej pieniędzy i czasu wymagają certyfikaty IT, na które potrzeba przeznaczyć do sześciu tygodni i do 2,5 tys. zł.
Rekruterzy twierdzą, że nawet jeśli certyfikaty i kwalifikacje nie są obowiązkowym warunkiem, ich zdobycie zwykle się opłaca.
Trzeba się wyróżnić
Zdaniem Anny Piotrowskiej -Banasiak międzynarodowe certyfikaty CIMA czy ACCA mają duże znaczenie prestiżowe i mogą wzmocnić pozycję kandydata. Szczególnie wówczas, gdy pracodawca oczekuje od niego niezależnego udowodnienia kwalifikacji.
– ACCA czy CIMA otwierają wiele drzwi, które dla osób bez certyfikatów w ogóle nie są dostępne – twierdzi Paweł Wierzbicki, szef Michael Page.
Rekruterzy wymieniają dwa główne powody zdobycia certyfikatów. Po pierwsze, to szansa, by się wyróżnić.
– Gdy na rynku mamy dużą podaż kandydatów, firmy szukają czegoś, co będzie wartością dodaną i dodatkowym potwierdzeniem ich kwalifikacji – twierdzi Justyna Lipowska z HRK. Drugi powód to wymóg formalny; zdarza się, że pracodawcy potrzebują np. certyfikowanych menedżerów projektów, gdy startują w przetargach publicznych.
Wymogi formalne liczą się też na rynku finansów i księgowości. Jak przypomina Anna Piotrowska-Banasiak, kandydaci na stanowiska głównych księgowych w biurach rachunkowych czy w grupach kapitałowych muszą posiadać licencję ministra finansów. Z kolei na stanowisku audytora, a często też głównego księgowego wymagane są uprawnienia biegłego rewidenta.
Certyfikaty są też koniecznym warunkiem na niektórych stanowiskach w przemyśle i w branży IT. Według Konrada Królikowskiego z Antal Int. n.p. udokumentowana znajomość metodologii Six Sigma prawie zawsze jest niezbędna na stanowiska Six Sigma Black Belt w produkcji.
Mniej istotne są certyfikaty językowe. – Praktyczna znajomość języków obcych wymaganych na danym stanowisku i tak jest standardowo weryfikowana podczas procesu rekrutacyjnego – przypomina Anna Piotrowska-Banasiak.
Najpierw praktyka
Konrad Królikowski twierdzi, że zdobycie certyfikatu może zwiększyć szanse pracownika na awans, pokazując jego determinację i nastawienie na cel. Certyfikat przekłada się też często na wyższe zarobki. Jak wynika z raportu firmy Sedlak & Sedlak, o wynagrodzeniach na stanowiskach IT, przeciętne całkowite zarobki brutto posiadaczy specjalistycznych certyfikatów było niemal o 40 proc. wyższe niż osób, które ich nie miały...
Podobne różnice są w finansach. Paweł Wierzbicki twierdzi, że certyfikat ACCA/ CIMA na stanowiskach kierownika czy dyrektora finansów zapewnia wynagrodzenie wyższe o 15–20 proc. Z kolei w audycie wewnętrznym na wczesnych etapach kariery certyfikat CIA daje płacę o 10–15 proc. wyższą.
Inwestycje w certyfikaty rekruterzy polecają specjalistom z doświadczeniem. –Wtedy pomagają one ugruntować i zweryfikować nabytą wiedzę i praktykę – twierdzi Justyna Lipowska.
Anna Piotrowska-Banasiak odradza zdobywanie certyfikatów podczas studiów czy na samym początku kariery zawodowej. – W przypadku finansistów pracodawcy cenią najbardziej wiedzę merytoryczną skonfrontowaną z rzeczywistością biznesową – dodaje. Odradza też... kolekcjonowanie certyfikatów, zwłaszcza tych nie związanych z zakresem obowiązków.
Jak inwestować w profesjonalne kwalifikacje
1. Renoma na rynku. W danej dziedzinie lub branży jest często kilka certyfikatów. Eksperci Antal Int. radzą wybrać ten najlepiej postrzegany. Pomoże tu rekruter, analiza ogłoszeń, opinie na forach i... raporty płacowe.
2. Analiza kompetencji i ambicji. Osobom z mniejszym doświadczeniem w zawodzie przyda się certyfikat, który pogłębi ich specjalizację. Z kolei eksperci powinni raczej rozwijać kompetencje menedżerskie.
3. Zacząć od praktyki. Rekruterzy zgodnie radzą, by przed inwestycją w certyfikat zdobyć doświadczenie biznesowe w danej dziedzinie. Niekiedy zresztą jest to wymagane.
4. Analiza własnych możliwości. Jak przypominają eksperci Antal Int., zdobycie niektórych certyfikatów wymaga nawet kilku lat szkoleń i egzaminów. Warto wcześniej ocenić swe możliwości, by potem nie przerywać kursów, co może być negatywnie postrzegane.