Protesty rolników po raz drugi. Tysiące ciągników na drogach

Import z agroholdingów Ukrainy i nieskonsultowany z rolnikami Zielony Ład po raz drugi doprowadziły do protestów.

Publikacja: 12.02.2024 03:00

Ponad 250 protestów w całej Polsce to wyraz niezgody wobec handlu z Ukrainą i Zielonego Ładu

Ponad 250 protestów w całej Polsce to wyraz niezgody wobec handlu z Ukrainą i Zielonego Ładu

Foto: PAP/Przemysław Piątkowski

Niedawna propozycja Komisji Europejskiej w sprawie kształtu przyszłego przedłużenia liberalizacji handlu z Ukrainą była tak dalece niedopasowana do oczekiwań rolników, że doprowadziła do drugiego już ogólnopolskiego strajku rolników w ciągu miesiąca. Drugim punktem zapalnym jest tradycyjnie Zielony Ład, choć KE już się ugina pod presją protestów rolników w całej Europie i zniosła obowiązek ograniczania pestycydów. Jednak wzburzenie europejskich farmerów trwa, w Hiszpanii doszło do pierwszych aresztowań podczas protestów, demonstrują też rolnicy w Portugalii i Niemczech.

Protest rolników i poszukiwanie winnych

Choć już pierwszy protest rolników z 24 stycznia miał być największy z ponad 170 zgłoszonymi zgromadzeniami, demonstracje w piątek, 9 lutego, zdecydowanie go przebiły: interaktywna mapa organizatorów protestów pokazywała 250 punktów w całym kraju. 1300 ciągników zebrało się na przykład pod Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu, na ulice wylano gnojówkę, sprawca dostał mandat.

Maciej Zieliński

W całym kraju rolnicy protestowali, podobnie jak pod koniec stycznia, przeciwko nadmiernemu importowi surowców rolnych z Ukrainy, regulacjom Zielonego Ładu, wysokim kosztom produkcji.

– Jak my będziemy drogo produkować, to wszyscy ludzie się będą oburzać – mówił agencji Reuter jeden z rolników. Tłumaczył, że rolnicy urządzali na przykład nowe obory dziesięć lat temu zgodnie z normami unijnymi, teraz zmiany norm wymagają kolejnych inwestycji. – To wszystko trzeba przerabiać. Kto za to zapłaci? – pytał. – Rolnik musi szarpać się dzień i noc, żeby na to zarobić – żalił się mężczyzna.

Transparenty na zdjęciach z manifestacji w różnych częściach kraju niosły te same przekazy: „Nie dla zielonego ładu”, „Nie dla ekoterroryzmu”, „Stop dla towarów rolno-spożywczych z Ukrainy”. Rolnicy mówią, że oczekują od Brukseli konkretniejszego uregulowania handlu z Ukrainą, boją się wielkich przedsiębiorstw rolnych, których siła jest nieporównywalna wobec rozdrobnionych polskich gospodarstw. W Radiu Opole jeden z organizatorów Tomasz Ognisty, przewodniczący Związkowi Rolników Indywidualnych Solidarność na Opolszczyźnie, tłumaczył, że agroholding działający w Ukrainie, zarządzany często przez zagraniczne korporacje, ma wielkość całej Opolszczyzny. – Jeśli takie agroholdingi wejdą na nasz rynek, rolnicy indywidualni nie będą mieli szans z nimi konkurować i będą musieli swoje gospodarstwa likwidować – mówił.

Trwa też szukanie polityków winnych tego stanu. Jeden z ciągników miał napis „Wszystko wina Tuska”. Zarzuty komentował w Polsat News Władysław Teofil Bartoszewski, wiceminister w MSZ. – My rządzimy dopiero od półtora miesiąca. Natomiast decyzje Unii Europejskiej były podejmowane za rządów PiS, który się pod tym wszystkim podpisywał, a jeszcze komisarz Janusz Wojciechowski się tym chwalił – mówił wiceszef resortu spraw zagranicznych. Wytknął, że pod Zielonym Ładem podpisał się były premier Mateusz Morawiecki.

Mateusz Krymski

Resort rolnictwa ma trudne zadanie łagodzenia nastrojów. Minister Czesław Siekierski rozmawia z rolnikami na protestach i forach branżowych, uruchomił rozmowy z Ukrainą, spotyka się z ambasadorem tego kraju, prowadzi z nimi ustalenia techniczne, negocjuje z Brukselą i apeluje o cierpliwość. – Są już odstępstwa KE od wymogów, dalsze ustalenia wciąż trwają. Protesty rolników w UE wymusiły zmianę postawy KE, która zdała sobie sprawę z oczekiwań społecznych. Pamiętajmy jednak, że nie wszystko można załatwić od razu – napisało na b. Twitterze Ministerstwo Rolnictwa, cytując wypowiedzi Siekierskiego ze spotkania z rolnikami w Przyborowicach w województwie świętokrzyskim.

Lęk o przyszłość rolników

Rolnicy krytykują zapisy nowego Zielonego Ładu i nowej Wspólnej Polityki Rolnej, w tym tzw. normy GAEC, czyli praktyki dobrej kultury rolnej, zgodnej z ochroną środowiska. Zdaniem rolników trzy z nich są szczególnie niekorzystne: GAEC 6, 7 i 8, czyli zapisy dotyczące ugorowania i zmianowania upraw. W uproszczeniu: chodzi o praktyki, które mają chronić cenne składniki gleby. Ursula von der Leyen już wycofała przymus ograniczania stosowania pestycydów i obiecała nowe negocjacje, ale to nie uspokaja nastrojów w całej Europie. Eksperci wskazują, że ta kluczowa polityka UE powstała w kompletnej ciszy, bez konsultacji społecznych i mimo szczytnych celów jest niezrozumiała dla głównych adresatów, czyli rolników. Ci stoją w obliczu zmian pokoleniowych, zmian technologii i oczekiwań wobec rolnictwa, a narzucenie nowych obowiązków podsyca ich lęk o przyszłość.

Niedawna propozycja Komisji Europejskiej w sprawie kształtu przyszłego przedłużenia liberalizacji handlu z Ukrainą była tak dalece niedopasowana do oczekiwań rolników, że doprowadziła do drugiego już ogólnopolskiego strajku rolników w ciągu miesiąca. Drugim punktem zapalnym jest tradycyjnie Zielony Ład, choć KE już się ugina pod presją protestów rolników w całej Europie i zniosła obowiązek ograniczania pestycydów. Jednak wzburzenie europejskich farmerów trwa, w Hiszpanii doszło do pierwszych aresztowań podczas protestów, demonstrują też rolnicy w Portugalii i Niemczech.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
Rolnictwo
Krzysztof Hetman: Komisarz Janusz Wojciechowski się na rolnictwie nie zna
Rolnictwo
Bój o Kernel. Giełdowa afera czy burza w szklance wody
Rolnictwo
Walka o zerową akcyzę na cydr. To pomoże producentom i rolnikom
Rolnictwo
Rusza Szczyt Rolniczy z premierem Donaldem Tuskiem. Jakie są oczekiwania?
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
Rolnictwo
Szczepan Wójcik -milioner na rolniczych barykadach
Rolnictwo
Protesty rolników nie wygasną. Winne dezinformacja i katastrofa komunikacyjna Unii