Proces przekształceń strukturalnych w polskim rolnictwie przebiega zbyt wolno. Łatwy dostęp do płatności bezpośrednich podtrzymuje egzystencję wielu drobnych, niskotowarowych gospodarstw, a nieracjonalny podział środków w Krajowym Planie Strategicznym ogranicza wzrost konkurencyjności sektora.
Brak strategii i działań wspierających konkurencyjność, w szczególności gospodarstw towarowych, przedłużą kryzysy i straty występujące w niektórych sektorach polskiego rolnictwa.
Europejski Zielony Ład i jego strategie są w Polsce często przedstawiane jako ograniczające produkcję i powodujące wzrost cen żywności, zamiast jako szansa na unowocześnienie sektora i ograniczenie jego wpływu na zmiany klimatyczne.
Czytaj więcej
Pilnie potrzebujemy rewolucji w myśleniu o rolnictwie ukraińskim. Ale także przyspieszenia zmian strukturalnych w polskim.
W debacie Towarzystwa Ekonomistów Polskich w ramach cyklu #Gospodarka ma głos poświęconej przyszłości polskiego rolnictwa wzięli udział dr hab. Iwona Szczepaniak, profesor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – Państwowego Instytutu Badawczego, dr Jakub Olipra, Starszy Ekonomista w Credit Agricole, adiunkt w Szkole Głównej Handlowej i Grzegorz Brodziak, prezes zarządu Goodvalley Agro S.A., wiceprezes Polskiej Federacji Rolnej, wiceprezes Krajowego Związku Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej Polpig.
Żywność jest towarem o charakterze strategicznym, dostarczanym przez rolnictwo. W Polsce mamy samowystarczalność żywnościową, przy czym otwarcie gospodarki na konkurencję zewnętrzną sprawia, że osiągana jest ona poprzez bilansowanie handlu rolno-spożywczego. Opieranie się o globalne łańcuchy dostaw okazuje się jednak zawodne w obliczu kryzysów, takich jak pandemie i wojny.
Utrzymaniu samowystarczalności nie sprzyja jednocześnie nieefektywna struktura rolnictwa i brak strategii rozwoju dla poszczególnych jego sektorów. W Polsce widać to wyraźnie na przykładzie sektora trzody chlewnej, w którym na przestrzeni ostatnich dwóch dekad doszło do zmniejszenia produkcji o ponad połowę, co w efekcie oznacza, że ponad 50% wieprzowiny konsumowanej w Polsce pochodzi z importowanych żywych świń i mięsa.
Sytuacja na rynku zbóż wyraźnie pokazała, jak słabo jesteśmy przygotowani do konkurencji z rolnictwem Ukrainy. Napływ dużych ilości taniego zboża z Ukrainy od jesieni 2022 r., z jednoczesnym spadkiem cen zbóż na rynkach światowych, spowodował znaczące obniżki cen (nawet o ponad 40 %) na rynku polskim. Problem dotyczy również innych produktów rolnych. W perspektywie odbudowy ukraińskiego sektora rolnego, dysponującego prawie 30% światowych zasobów czarnoziemów i w którym wielkie, efektywne holdingi kontrolują prawie 30% gruntów ornych, przy oczekiwanej integracji politycznej i gospodarczej Ukrainy z UE, polskie rolnictwo będzie się zmierzyć z dużo bardziej efektywnym rolnictwem ukraińskim.
W tej konfrontacji naszą słabą stroną będzie nieefektywna struktura sektora. Polityka poszczególnych rządów po roku 1989 wspierająca małe gospodarstwa i ograniczająca obrót ziemią zakonserwowała nasze rolnictwo w nieadekwatnej do obecnych czasów i nowych wyzwań strukturze i zahamowała wzrost jego wydajności. Według danych ostatniego spisu rolnego mamy w Polsce ponad 1,3 mln gospodarstw o średniej powierzchni 11,32 ha, chociaż praktyka pokazuje, że gospodarstw towarowych, dostarczających produkty na rynek, jest co najwyżej kilkaset tysięcy. Zjawisko tzw. „zaczepiania się o ziemię” wynikające z chęci skorzystania z przywilejów podatkowych i ubezpieczeniowych związanych z posiadaniem chociażby jednego hektara ziemi rolnej skutecznie hamuje niezbędne zmiany strukturalne.
W obecnej perspektywie Wspólnej Polityki Rolnej w polskim Krajowym Planie Strategicznym ponownie obserwujemy przesunięcie znaczących środków (2 mld Euro) z drugiego filara (inwestycje i rozwój) na dopłaty bezpośrednie, co sprzyja podtrzymywaniu nieracjonalnej struktury gospodarstw rolnych i ogranicza rozwój całego sektora. Niezbędna jest zatem weryfikacja KPS tak, aby większa ilość środków trafiła na cele inwestycyjne – do gospodarstw posiadających potencjał rozwojowy. Konieczne jest tworzenie warunków prawnych i ekonomicznych sprzyjających powiększaniu gospodarstw rolniczych, wzmacnianiu ich efektywności i trwałości.
Konieczne jest wypracowanie mądrej strategii dla polskiego sektora rolnictwa, w powiązaniu z i przetwórstwem. W tej strategii muszą znaleźć się rozwiązania uwzględniające napływ dużych ilości tanich płodów rolnych na rynek polski, w tym: stworzenie warunków dla rozwoju towarowego i wyspecjalizowanego chowu zwierząt, rozwoju sektora biopaliw oraz dla przetwórstwa, a także kreowanie warunków pozwalających producentom rolnym przechodzić do sektorów generujących wyższe marże, co pozwoli w najlepszy możliwy sposób wchłonąć i racjonalnie wykorzystać tańsze surowce rolne z Ukrainy. Jednocześnie niezbędna będzie przemyślana rozbudowa odpowiedniej infrastruktury kolejowej, drogowej i portowej, aby produkty rolne sprawnie przesyłać dalej do krajów trzecich. To powinno się dziać w ścisłej współpracy z Unią Europejską, przy wykorzystaniu środków z KPO.
Sektor rolny będzie jednocześnie podlegał nowym regulacjom wynikającym z założeń Europejskiego Zielonego Ładu i jego strategii („Od pola do stołu” i ”Zachowania bioróżnorodności”), co wpłynie na wzrost kosztów produkcji. Potrzebna jest rzetelna debata i konsultacje z ekspertami i naukowcami na temat EZŁ i Planu Strategicznego WPR, aby w pełni wykorzystać szanse związane z zieloną i cyfrową transformacją rolnictwa. Przy tym bardzo ważne jest branie pod uwagę zmieniających się trendów konsumenckich i oczekiwań konsumentów wobec żywności i jej pochodzenia.
Rolnictwo nie tylko wytwarza najważniejsze dla egzystencji człowieka produkty żywnościowe, ale spełnia też wiele funkcji społecznych, kulturowych i ekologicznych. Dlatego niezbędne jest podejście holistyczne i zrównoważone do tego sektora gospodarki, pozwalające utrzymać jego trwałość ekonomiczną i możliwość dostarczania żywności w przystępnych cenach, a jednocześnie utrzymać zasoby przyrodnicze w należytej kondycji dla obecnego i przyszłych pokoleń.
DEBATY TEP I "RZECZPOSPOLITEJ"
„Gospodarka ma głos. 2023”...
...czyli debaty wyborcze Towarzystwa Ekonomistów Polskich, których partnerem jest „Rzeczpospolita”. Chcemy opisać stan gospodarki, wyzwania, które przed nią stoją, i sformułować rekomendacje dla partii politycznych. Do jesieni odbędzie się dziesięć dyskusji.
Czytaj więcej
Koszt utraconej siły nabywczej oszczędności zgromadzonych przez polskie rodziny w bankach w samym tylko 2022 roku dr Stanisław Kluza szacuje na co...
Czytaj więcej
Według rządu deficyt budżetu państwa w 2022 r. wyniósł ok. 12 mld zł, tj. 0,4% PKB. Prawdziwy deficyt budżetu państwa jest wielokrotnie wyższy. To...
Czytaj więcej
Wzrost polskiej gospodarki może spowolnić bardziej, niż prognozują organizacje międzynarodowe, gdyż zmniejszyła się jej odporność na wstrząsy. Siln...