Zawsze chciała sama decydować o swoim losie. Jako dwudziestolatka odbyła samodzielną podróż do USA i Afryki – udziałem w polowaniach w Kenii budziła zazdrość koleżanek. Ta szokująco wyemancypowana (przynajmniej na pruskie gusty) młoda dama podjęła studia ekonomiczne we Frankfurcie nad Menem. Gdy w 1932 roku wybory wygrało NSDAP, przeniosła się na uniwersytet w szwajcarskiej Bazylei.
Ale abszmak wobec nazistów nie był na tyle trwały, by zdecydowała się na emigrację. W 1939 roku matka skłoniła ją do przejęcia rodzinnego majątku. We wschodniopruskim zaciszu dotarli do niej spiskowcy, którzy 20 lipca 1944 roku przeprowadzili nieudany zamach na życie Adolfa Hitlera. Jak mocno hrabianka otarła się o spisek? Trudno dociec. Faktem jest, że jej kuzyn, Heinrich von Lehndorff, został zgładzony, a gestapo ją przesłuchiwało. Ale nie została aresztowana.