Reklama

prof. Andrzej Nowak: Rosja wykorzystuje kryzys, by podporządkować sobie Europę

Obecny kryzys zwiększa możliwości nacisku Rosji na państwa UE – mówi prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Historyk i sowietolog uważa, że obecny kryzys ekonomiczny w Europie będzie miał poważne skutki geopolityczne
prof. Andrzej Nowak: Rosja wykorzystuje kryzys, by podporządkować sobie Europę

Foto: W Sieci Opinii

Mylą się ci, którzy zakładają, że zabużański niedźwiedź zapadł w sens zimowy i co najwyżej wyczekuje wiosennego przebudzenia po wyborach prezydenckich. Przeciwnie – Rosja jest obecnie "bardzo aktywnym podmiotem politycznym", który, jak przekonuje prof. Nowak:

Konsekwentnie realizuje plany, które już ponad rok temu przedstawił Siergiej Karaganow, były doradca prezydenta Władimira Putina. On zarysował koncepcję nowego politycznego bytu – związku Europy i Rosji. W istocie chodzi o podporządkowanie krajów europejskich interesom rosyjskim.

Temu planowi sprzyja europejski kryzys gospodarczy.

Obecny kryzys zwiększa możliwości nacisku Rosji na państwa UE. Ona oferuje krajom europejskim ratunek, składając ofertę współpracy gospodarczej. Cel Kremla zdaje się być jasny – rozbić współpracę wewnątrz Unii Europejskiej i powrócić do koncepcji koncertu mocarstw z XIX wieku. W tej sytuacji główną rolę będzie rozgrywała Rosja.

(...) Obecnie poszczególne kraje europejskie szukają sposobów rozwiązania problemów na własną rękę. Robią to szczególnie mocno Niemcy, którzy od dawna łamią unijną zasadę solidarności. W przypadku tego kryzysu widać to w sposób jaskrawy. Niemcy nie chcą pomagać innym. Wolą realizować swoje interesy w porozumieniu z Rosją. Robią to już od paru lat. To jest również sprzeczne z zasadami obowiązującymi w UE. 

Reklama
Reklama

Naczelny „Arcan” w rozmowie ze stefczyk.info podkreśla, że grubo mylą się ci, którzy proponują, byśmy pogodzili się z rzeczywistością i dokonali świadomego wyboru

Jeśli zakładamy, że mamy jedynie możliwość wyboru między Rosją a Niemcami, i podporządkowaniem się któremuś, to należy wziąć pod uwagę, że Moskwa i Berlin mogą się porozumieć między sobą ponad naszymi głowami. One są dużo od nas silniejsze i postępują wedle zasady podziału wpływów. Jednak przecież to nie pionki wybierają królową, ale królowa dobiera służbę. 

Andrzej Nowak przekonuje, że Polacy, którzy na osi plasować się wcale nie chcą, nie są osamotnieni:

To nie jest tak, że wszyscy w UE przypatrują się z zadowoleniem rosnącej roli Niemiec we Wspólnocie. Ich coraz bardziej agresywna postawa i aroganckie zachowanie nie jest dobrze odbierane przez wiele środowisk politycznych w Europie. (…) Estonia, Litwa i Łotwa, Szwecja, Dania czy Wielka Brytania, Węgry, Czesi czy Rumunia.

Nie jest również tak, by w Niemczech wszystkie środowiska patrzyły przychylnie na współpracę z Rosją na warunkach dyktowanych przez Putina. To jest potencjał i źródło nadziei dla tych ludzi i krajów, które sprzeciwiają się scenariuszowi podziału Europy na wpływy Niemiec i Rosji. To jest również potencjał, po który powinna sięgnąć Polska sprzeciwiając się wasalizacji.

 

Publicystyka
Konrad Szymański: Nad SAFE unosi się długi cień Zbigniewa Ziobry
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Publicystyka
Estera Flieger: Dorastanie Europy
Publicystyka
Marek Kutarba: Estonia grozi Rosji atakiem rakietowym. Co może być jego celem?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Publicystyka
Zuzanna Dąbrowska: Czy Zbigniew Ziobro ma na siebie pomysł
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama