Reklama

Koniec kampanii wyborczej na kółkach? Dlaczego autobusy stoją w tym roku w garażach

Zamiast kampanijnych autobusów – małe busiki. Zamiast serii telewizyjnych spotów – rolki w mediach społecznościowych. Kampania prezydencka zmieniła się nie do poznania – poza celem – w ostatnich latach.
Rzeźba przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

Rzeźba przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie

Foto: Adobe Stock

Chyba nie ma bardziej rozpoznawalnego kampanijnego „gadżetu” niż autobus, którym kandydat lub kandydatka podróżuje po kraju i spotyka się z wyborcami podczas kolejnych przystanków. W Polsce pionierem tego sposobu prowadzenia kampanii był prezydent Aleksander Kwaśniewski. W zamierzchłych dziś czasach – wyborach w 1995 roku – Kwaśniewski objeżdżał kraj swoim autobusem. Z sukcesem, jak się okazało. Później, „po drodze”, w wyborach do Sejmu w 2011 roku, był tuskobus, a w 2015 roku urzędujący prezydent przemierzał kraj dudabusem. Autobus stał się standardem. Dziś jednak autobusy się zużyły – przynajmniej w oczach sztabowców. 

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama