Zachodnie media mają wyrobione zdanie o PiS. Uważają, że to partia „skrajnej prawicy", „populizmu" i „eurosceptycyzmu", coś między Ciprasem i Orbánem, tyle że w czterdziestomilionowym kraju. Ich zdaniem nowi polscy przywódcy wypowiedzą wiele wojen Brukseli, zaczynając od zniesienia ograniczeń emisji dwutlenku węgla (aby ratować górnictwo) oraz wstrzymania napływu uchodźców. Według francuskich, brytyjskich czy francuskich gazet Polskę czeka rozdawnictwo i destabilizacja finansów publicznych, a w polityce zagranicznej zaostrzenie stosunków zarówno z Rosją, jak i Niemcami.