Reklama

Estera Flieger: Jak lewica uprawia politykę historyczną

Józef Kuraś „Ogień” i Brygada Świętokrzyska NSZ nie będą oficjalnie upamiętniani. Przyglądając się dyskusji, która toczy się wokół decyzji ministerki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, bardzo się cieszę, że lewica wreszcie uprawia politykę historyczną, a prawica historię zniuansowaną.
Wokół decyzji ministerki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk toczy się dyskusja

Wokół decyzji ministerki Agnieszki Dziemianowicz-Bąk toczy się dyskusja

Foto: PAP/Szymon Pulcyn

Rytm kalendarza historyczki wyznaczają spory o kolejne rocznice. 1 marca można więc spodziewać się kolejnego konfliktu o Żołnierzy Wyklętych. Choć jego temperatura z każdym rokiem się obniża, daleko do jego zakończenia. Jednocześnie minęło już dostatecznie dużo czasu, by wreszcie przyjąć, że nic w tym złego, że spieramy się o przeszłość. Pamięć jest jak rzeka, której biegu się nie reguluje. Przy czym do zadań instytucji państwowych należy dbałość o stan wody oraz szczególna ochrona jej cennych odcinków i rozlewisk. Bez wątpienia tego rodzaju miejscem pamięci – by posłużyć się wyrażeniem, które ukuł francuski historyk Pierre Nora – jest II wojna światowa i wszystko to, co wydarzyło się zaraz po niej.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama