Zuzanna Dąbrowska: Czy opozycja utopi pakt senacki? Jak nie zepsuć kampanii

Jeśli opozycja utopi w politycznym targowisku pakt senacki, przepadnie nie tylko perspektywa większości w izbie wyższej, ale i wizja zgodnej kampanii Lewicy, Trzeciej Drogi i Koalicji Obywatelskiej. A z nią, być może, szanse na zwycięstwo w wyborach.

Publikacja: 10.07.2023 14:37

Donald Tusk, Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty i Władysław Kosiniak-Kamysz

Donald Tusk, Szymon Hołownia, Włodzimierz Czarzasty i Władysław Kosiniak-Kamysz

Foto: PAP, Leszek Szymański

Miało być szybko i bezboleśnie. Pod koniec lutego nastąpiło uroczyste podpisanie porozumienia, a senator KO, Zygmunt Frankiewicz zapowiedział, że nazwiska kandydatów w poszczególnych okręgach będą znane do wakacji. I choć od tego czasu z ust polityków wszystkich opozycyjnych ugrupowań padło wiele uspokajających deklaracji, zapowiedź nie została spełniona. A w poniedziałek europoseł Robert Biedroń ujawnił w programie Tłit na portalu wp.pl, że sytuacja jest zła.

Donald Tusk utrudnia zawarcie paktu senackiego?

- Od wielu tygodni nie było spotkania liderów opozycji. Ja i Włodek Czarzasty jesteśmy do tego gotowi, do rozmów o pakcie sejmowym. Nasza propozycja lewicowa dotycząca paktu senackiego okazała się strzałem w dziesiątkę. Nawet to nie jest dopięte. To prawda, potwierdzam te doniesienia. Rozmowy do zostały zerwane ze względu na to, że jeden z liderów stwierdził, że notowania ugrupowań opozycyjnych się zmieniły - stwierdził współprzewodniczący Nowej Lewicy.

Czytaj więcej

Robert Biedroń: Negocjacje w sprawie paktu senackiego zostały zerwane

Dał też do zrozumienia, że odpowiedzialny za brak porozumienia jest Donald Tusk, bo „niektórzy chcieliby renegocjować kompozycję paktu senackiego” i nie jest to ani Lewica, ani Trzecia Droga. Mimo, że polityk dodał też, że ma nadzieję, iż w końcu partie pakt podpiszą, wydźwięk jego wypowiedzi powinien zmrozić krew w żyłach polityków opozycji. Brak porozumienia w Senacie oznacza bowiem bratobójczą walkę także w wyborach do Sejmu, niezależnie od ostatecznej konfiguracji, w jakiej miałaby opozycja wystartować. A straty wizerunkowe byłyby ogromne.

Wypowiedź Biedronia traktuję bardziej jako stanowisko negocjacyjne, im bliżej ostatecznego terminu, tym większa będzie presja na KO, żeby domknąć wreszcie sprawę

Senator opozycji

Sondaże kluczem do porozumienia ws. paktu senackiego

Liderzy partii oczywiście zdają sobie z tego sprawę. Kluczem do porozumienia są jednak sondaże, które dają niekwestionowaną dominującą pozycję KO. Ugrupowanie Donalda Tuska chce tę sytuację wykorzystać do maksimum. Do tego dochodzą pojedynki lokalne, szczególnie w miejscach, gdzie swój start deklarują dodatkowi gracze, tacy jak Bezpartyjni Samorządowcy, albo lokalne komitety, tak jak na Północnym Mazowszu, gdzie startuje Jan Maria Jackowski – senator niezrzeszony, który odszedł z obozu władzy i od miesięcy głosował w Senacie z opozycją. Wystawienie tam kontrkandydata rozbiłoby głosy i dało zwycięstwo kandydatowi PiS. To jednak także okręg, w którym silni są ludowcy, którzy chcieliby wystawić własnego kandydata. Wiele mniejszych i większych ugrupowań traktuje wybory senackie także jako okazję do wypromowania swoich ludzi przed wyborami samorządowymi. Przedstawiciele opozycji parlamentarnej nie prowadzą jednak z nimi rozmów, mimo, że to właśnie im dodatkowa konkurencja będzie odbierać głosy, a nie PiS-owi.

Czytaj więcej

PO nie zgłosiła Romana Giertycha jako kandydata do Senatu

Czy słowa Biedronia oznaczają, że perspektywa senackiego porozumienia opozycji oddala się coraz bardziej? Niekoniecznie. Wiadomo, że ostateczne rozdanie kart nastąpi, gdy gotowe będą lokalne sondaże. Ich wyniki mają przesądzić o liście nazwisk. Jak jednak pogodzić sondaże z ambicjami wszystkich uczestników paktu?  - Liderzy dobrze wiedzą, że muszą się dogadać – mówi nieoficjalnie jeden z senatorów opozycji. – Wypowiedź Biedronia traktuję bardziej jako stanowisko negocjacyjne, im bliżej ostatecznego terminu, tym większa będzie presja na KO, żeby domknąć wreszcie sprawę - dodaje.

Dla opozycji kluczowe jest, by owo domykanie nie popsuło i tak już nie najlepszej atmosfery między partiami.

Miało być szybko i bezboleśnie. Pod koniec lutego nastąpiło uroczyste podpisanie porozumienia, a senator KO, Zygmunt Frankiewicz zapowiedział, że nazwiska kandydatów w poszczególnych okręgach będą znane do wakacji. I choć od tego czasu z ust polityków wszystkich opozycyjnych ugrupowań padło wiele uspokajających deklaracji, zapowiedź nie została spełniona. A w poniedziałek europoseł Robert Biedroń ujawnił w programie Tłit na portalu wp.pl, że sytuacja jest zła.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Publicystyka
Tajwan ma nowego prezydenta. Jak wygląda sytuacja polityczna na wyspie?
Publicystyka
Jacek Nizinkiewicz: Przemysław Czarnek jako homofobiczna twarz PiS szkodzi partii i dzieli społeczeństwo
Publicystyka
Rusłan Szoszyn: Tomasz Szmydt napuszczony na polską ambasadę w Mińsku. Dlaczego Aleksandr Łukaszenko to robi?
Publicystyka
Sondaż: Komisja ds. badania wpływów rosyjskich dzieli Polaków. Wyborcy PiS przeciw
Publicystyka
Jerzy Haszczyński: Polska była proizraelska, teraz głosuje w ONZ za Palestyną