Ten napis, który został umieszczony na fragmencie stoczniowego muru, mijać będzie teraz każda wycieczka zwiedzająca niemiecki Bundestag. Dobrze się stało, że wspólne obchody 20. rocznicy początku końca komunizmu zostały uwieńczone „widocznym znakiem” symbolizującym wpływ, jaki ruch „Solidarności” wywarł na wolność Niemiec.
Dobrze, że Niemcy zadbali o to, aby rocznica obalenia muru berlińskiego bardziej kojarzyła się z odwagą wolnych Polaków i wolnych Niemców niż z ustaleniami wielkich mocarstw. A jeszcze dziesięć lat temu rocznica obalenia muru była okazją do fetowania przywódcy ZSRR Michaiła Gorbaczowa, który na wzór Świętego Mikołaja miał przynieść Niemcom zjednoczenie. W tym roku na szczęście dominuje szacunek dla odwagi mężnych ludzi, którzy nie czekając na sygnał z góry, sami wywalczyli tyle wolności, ile mogli.