Ziemkiewicz rozprawia się przede wszystkim (a jego walkę uzupełniają doskonałe ilustracje Andrzeja Krauzego) z polityczną poprawnością. Problem z nią polega na tym, że nie pozwalając na mówienie pewnych rzeczy, zakłamuje rzeczywistość i prowadzi do oczywistych absurdów.
Dobrze ilustruje to zjawisko legenda Grafa von Stauffenberga, który „ochoczo wziął udział w podboju Polski, w Wieluniu trzasnął sobie pamiątkową fotkę z trupem zabitego podczas nalotu Polaka, w liście do żony napisał, że Polacy to straszne bydło, naród czujący się dobrze tylko pod batem, na dodatek strasznie zażydzony”.