– Możecie pozabijać się dwa dni po wyborach, ale do wyborów ma być spokój – tak relacjonują słowa Donalda Tuska członkowie Zarządu Krajowego PO. Tusk miał tak powiedzieć 3 marca na ostatnim posiedzeniu tego ciała. Wezwał przedstawicieli skłóconych środowisk do pojednania. I zagroził konsekwencjami tym, którzy dalej będą rozbijać jedność partii.
Politycy PO mówią, że apel premiera uspokoił atmosferę. Symbolem tego było spotkanie na cygarze przywódców dwóch frakcji: Grzegorza Schetyny i Cezarego Grabarczyka. Odbyło się błyskawicznie, bo już następnego dnia po posiedzeniu zarządu.