Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Michał Szułdrzyński
Ale zacznijmy od początku. Awantura wybuchła po tym, jak profesor Pawłowicz posilała się jakąś sałatkę czy kanapką z plastikowego naczynia, siedząc na sali posiedzeń Sejmu.
I tu pojawia się pierwszy kłopot. Samo jedzenie w miejscu publicznym nie jest niczym nagannym, choć nie jest to zachowanie zbyt eleganckie. Są jednak miejsca publiczne, w których zwyczajowo się nie je – na przykład w kościele czy muzeum. Powodem tego zwyczaju nie są wcale względy higieniczne, lecz szacunek wobec tych miejsc. Powstrzymanie się od zajadania się kanapką byłoby ze strony pani poseł wyrazem szacunku wobec polskiego Sejmu i przejawem wysokiej kultury politycznej.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: