Reklama

Jerzy Haszczyński o wizycie Orbana w Warszawie

Viktor Orbán dotkliwie się przekonał, co dla Polaków oznacza zawiedziona miłość. Połączona na dodatek z nagłośnioną w mediach zdradą w najbliższej rodzinie.

Przywódca bratanków zdradził nas, rozkładając kilka dni temu w Budapeszcie czerwony dywan przed Władimirem Putinem, dokładnie w momencie, gdy ten łamał porozumienia dotyczące zakończenia konfliktu na Ukrainie.

Ponieważ wszystko to dzieje się w czasach realnego zagrożenia, usprawiedliwienia dla Orbána za sprawienie wielkiego zawodu i dopuszczenia się zdrady nie ma i być nie może. Orbán zawiódł nie tylko PiS, który marzył o Budapeszcie w Warszawie, ale i PO, która broniła go przed izolacją w Unii Europejskiej (za co zresztą dziękował niegdyś Donaldowi Tuskowi).

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama