Reklama

Zabił, bo kibic był za Wisłą Kraków. Policjanci wytropili go po 23 latach od zbrodni

Podszedł, zapytał ofiarę, komu kibicuje i wbił nóż w serce. Po niemal ćwierć wieku policjanci CBŚP ustalili sprawcę zbrodni na tle pseudokibicowskim w Krakowie.

Publikacja: 14.01.2026 08:00

Winnego zabójstwa znaleziono po 23 latach

Winnego zabójstwa znaleziono po 23 latach

Foto: CBSP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie wydarzenia zapoczątkowały śledztwo dotyczące zabójstwa na tle pseudokibicowskim w Krakowie?
  • Jakie wyzwania napotkały organy ścigania podczas dochodzenia w sprawie zabójstwa Filipa H.?
  • Jakie kluczowe działania doprowadziły do zatrzymania podejrzanego, 23 lata po popełnieniu zbrodni?
  • Jakie były motywy i okoliczności związane z przestępczością pseudokibiców w Krakowie na początku lat 2000?

Mimo prowadzonych z rozmachem działań w 2003 r. nie udało się dociec, kto zabił Filipa H. Na przełom trzeba było długo czekać. Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z zarządu w Krakowie oraz śledczy Prokuratury Krajowej po niemal 23 latach od zbrodni ustalili oraz zatrzymali Dominika B., podejrzanego o brutalne zabójstwo młodego mężczyzny w Krakowie.

– Ta sprawa jest kolejnym dowodem na to, że nawet długi upływ czasu nie chroni sprawców najcięższych przestępstw przed odpowiedzialnością karną – mówi „Rzeczpospolitej” komisarz Krzysztof Wrześniowski, rzecznik CBŚP.

Jak Dominik B. zabił Filipa H. na Nowej Hucie

To było wstrząsające zabójstwo. Tragedia rozegrała się 19 sierpnia 2003 r. w rejonie bloku numer 3 na osiedlu Strusia w Krakowie – Nowej Hucie. 23-letni wtedy Filip H. stał i rozmawiał z dwoma kolegami. W pewnym momencie zza pobliskich garaży wyszło dwóch mężczyzn. Jeden z nich zapytał Filipa, czy kibicuje Wiśle Kraków. Kiedy Filip potwierdził, napastnik wbił mu nóż w okolice serca. Ranny zdążył jeszcze dobiec do pobliskiego bloku i upadł. Cios był jeden, śmiertelny.

Czytaj więcej

Pseudokibice z "Psycho Fans" idą do więzienia
Reklama
Reklama

– Pomimo podjętej reanimacji młody mężczyzna zmarł. To była przypadkowa ofiara i bezsensowna śmierć, która brutalnie przerwała plany i nadzieje, pozostawiając rodzinę i bliskich Filipa H. z poczuciem ogromnej straty – mówi komisarz Wrześniowski.

Brutalne porachunki pseudokibiców wstrząsały Nową Hutą, Filip H. był ich przypadkową ofiarą

Filip H. był pierwszą ofiarą brutalnych porachunków, jakie wstrząsały wówczas Nową Hutą, toczonych pomiędzy pseudokibicami Wisły i Cracovii – dwóch zwaśnionych klubów piłkarskich. To był czas, kiedy osiedle terroryzowały watahy młodocianych kiboli uzbrojonych w noże i siekiery (rok później zaatakowano 19-latka, wbijając mu siekierę w plecy – cudem przeżył).

Po zabójstwie w ustalanie sprawcy zaangażowano dziesiątki policjantów. Uruchomiono specjalną infolinię, sprawę szeroko nagłośniono m.in. w magazynie kryminalnym „997”. W mediach został opublikowany portret pamięciowy mężczyzny z nożem, jednak wtedy działania śledcze nie przyniosły efektu – na tamtym etapie nie udało się zgromadzić dowodów, które pozwalałyby przedstawić zarzuty konkretnym osobom. Rok po zabójstwie śledztwo umorzono.

Po latach do niewyjaśnionej zbrodni wrócili funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji z zarządu w Krakowie, działający pod nadzorem prokuratorów Małopolskiego Wydziału do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Czytaj więcej

Narkotykowa dilerka na dużą skalę w centrum Przemyśla przerwana przez CBŚP

– To zespół, który na co dzień zajmuje się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości związanej ze środowiskami pseudokibiców klubów sportowych. Policjanci przeprowadzili drobiazgowe, wielomiesięczne czynności operacyjne oraz procesowe i w efekcie wytypowali oraz zatrzymali sprawcę zabójstwa z 2003 r. – wskazuje Krzysztof Wrześniowski.

Reklama
Reklama

Jest o nie podejrzany Dominik B., który w 2003 r. był czynnym pseudokibicem Cracovii. – Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu zabójstwa. Decyzją krakowskiego sądu Dominik B. został tymczasowo aresztowany – mówi rzecznik CBŚP.

Podejrzany o zabójstwo Dominik B. – pseudokibic z kryminalną kartoteką

Kim jest? Dominik B. ma kryminalną przeszłość, a na koncie wyroki – w tym za udział w bójce i pobiciu, paserstwo oraz włamanie. Miał zawieszone kary, a kiedy groziło mu ich odwieszenie, ulotnił się i był poszukiwany.

– Na trzy dni przed zabójstwem podczas jednego z meczy tłukł się na trybunach z policjantami. Jest film z tych zajść – opowiada nam jeden z funkcjonariuszy.

Ustalenie podejrzanego po niemal ćwierć wieku od zabójstwa pokazuje, że najcięższe przestępstwa, w tym popełniane z pobudek pseudokibicowskich, nie są zapomniane.

Czytaj więcej

Gwałt na policjantce. Eksperci krytykują działania policji po ujawnieniu afery

Jak policjanci wpadli na trop Dominika B. – nie zdradzają. Zazwyczaj w sprawach, które udaje się rozwiązać po latach, nieocenione okazują się ślady DNA zebrane na miejscu zbrodni albo informacje ze „źródeł osobowych”.

Reklama
Reklama

– Policjanci CBŚP i prokuratorzy konsekwentnie wracają do niewyjaśnionych zbrodni, wykorzystując dostępne dziś narzędzia, doświadczenie i wiedzę. Sprawcy muszą mieć świadomość, że bez względu na upływ czasu odpowiedzialność karna jest nieuchronna, a organy ścigania nie rezygnują z dążenia do sprawiedliwości – podsumowuje Krzysztof Wrześniowski.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Przestępczość
Gwałt na policjantce. Eksperci krytykują działania policji po ujawnieniu afery
Przestępczość
Dlaczego Zbigniew Ziobro tak długo ukrywał, że dostał azyl? Chodzi o posiedzenie aresztowe
Przestępczość
Centrum kierowania w Ukrainie, ofiary w Polsce – inwazja cybergangów ze Wschodu
Przestępczość
Dlaczego przestępca zwany „Duchem” był nieuchwytny? „Rzeczpospolita” odkrywa nieznany wątek
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama