Reklama

Łososie staniały dzięki koronawirusowi

O ponad jedną trzecią spadły ceny łososia na początku pandemii – informuje PKO BP. W kwietniu ceny spadły o 35 proc. w ujęciu rocznym, a w maju o kolejne 11 proc.
Łososie staniały dzięki koronawirusowi

Foto: Adobe Stock

Rynek łososia to kolejny sektor gospodarki dotknięty przez pandemię koronawirusa. Po wzrostach odnotowanych w 2019 i na początku 2020 ceny łososia atlantyckiego odnotowały znaczące spadki w kwietniu (o -35 proc. rok do roku) i maju (-11 proc.). Spadki cen wymusił mocno ograniczony popyt, piszą analitycy banku PKO BP w swojej publikacji AgroNawigator.

Czytaj także:  Krewetki drastycznie tanieją w czasie epidemii 

Za spadkami cen nie przyszło mocne załamanie norweskiego handlu tą rybą - eksport łososia w kwietniu spadł jedynie o 6,4 proc. rok do roku, po spadku o zaledwie 0,3 proc. w I kwartale 2020 r., informuje norweski urząd statystyczny Statistisk sentralbyra. Duże spadki widać jednak u poszczególnych klientów, aż o 62,9 proc. w ujęciu rocznym zmalała kwietniowa sprzedaż do USA. Sprzedaż łososia do Włoch odnotowała spadek o 36,9 proc., a eksport malał już od lutego, zamówienia z Wlk. Brytanii spadły w kwietniu o 10,3 proc., gdy w pierwszym kwartale wzrosły jeszcze o 21,4 proc. rok do roku. Francja ograniczyła zakupy w kwietniu o 16,9 proc. wobec wzrostu o 6,5 proc. w I kwartale.

- Skala dynamiki eksportu według krajów sugeruje istotne odziaływanie pandemii COVID-19 na rynek łososia – piszą analitycy PKO BP. Największy wpływ mogło mieć zamknięcie sektora HoReCa, czyli gastronomii, który zagospodarowywał znaczącą część produkcji łososi hodowlanych i mocno wpłynął na zmniejszenie zakupów wśród głównych importerów. Światowa Organizacja Żywności (FAO) szacuje spadek popytu z tego tytułu o co najmniej 15 proc., a pogorszenie sytuacji ekonomicznej konsumentów oraz niepewność na rynku pracy ograniczają zakupy przez gospodarstwa domowe.


W kwietniu jednak na zakupy ruszyli – Chińczycy, od których problemy z koronawirusem się zaczęły, ale też pierwsi sobie z nim poradzili. Eksport łososi świeżych i schłodzonych do Chin skoczył o 92 proc. w ujęciu rocznym (!) po znaczącym spadku o 40 proc. w pierwszym kwartale. Zdaniem analityków, wynikało to z odmrażania chińskiej gospodarki i odbudowy łańcuchów dostaw po wybuchu pandemii Covid.

Co może zaskakiwać, Polska jest największym odbiorcą łososi świeżych z Norwegii, a sprzedaż do naszego kraju wciąż notowała wzrosty. Na to jednak wpływ ma to, kto z Polski robił zakupy – a są to w dużej mierze zakłady przetwórcze. - Spadki popytu mogą odbić się jednak negatywnie na polskim eksporcie przetworów z łososia. Z dostępnych danych Eurostatu wynika, że w styczniu i lutym eksport łososi wędzonych z Polski spadł o 2,7 proc. rok do roku wobec wzrostu o 9,5 proc. w 2019, a spadek dotyczył głównie Włoch (-17 proc.) i Francji (-33 proc.) – policzyli analitycy.

Jednak po okresie zawirowań widać już oznaki stabilizacji rynku, a koniec maja przyniósł wzrost dynamiki cen łososi powyżej 0 – czyli ryby przestały tanieć. Na wzrost cen pracuje dziś mniejsza dynamika produkcji oraz rosnące koszty hodowli w Norwegii. Według FAO - światowa produkcja łososi w 2020 wzrosnąć może o 2-3 proc. rok do roku, po siedmioprocentowych wzrostach przed rokiem. Analitycy spodziewają się wyższej produkcji w Chile (skok o 5 proc. w ujęciu rocznym), a w Norwegii, która jest światowym liderem w produkcji łososi hodowlanych - wzrost może wynieść ok. 2 proc.

Reklama
Reklama
Przemysł spożywczy
Bliski Wschód ma świeżej żywności na 10 dni. Widmo głodu nad Iranem
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Przemysł spożywczy
Rosja wstrzymała dostawy zboża do Iranu. Kluczowy gracz na rynku żywności wstrzymuje handel
Przemysł spożywczy
Przez koszty walki z hakerami możemy więcej zapłacić za żywność
Przemysł spożywczy
Burger King wywołał burzę. Słuchawki AI monitorują uprzejmość pracowników
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama