Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nieprawidłowości wykryto w importowanej wołowinie oraz skąd pochodziła ta partia;
  • W jaki sposób zidentyfikowano opisane ryzyko i jak oceniono jego potencjalną skalę;
  • Dlaczego kwestia jakości żywności z krajów Mercosuru budzi znaczące kontrowersje wśród europejskich producentów;
  • Jakie zobowiązania dotyczące wzmocnienia kontroli importu podjęła Komisja Europejska.

Wołowina z zawartością hormonu progesteronu dotarła do Polski, sprowadzona z Urugwaju przez Holandię. To też ten kraj umieścił  ostrzeżenie w systemie RASFF (System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach, Rapid Alert System for Food and Feed), na temat potencjalnego ryzyka, na co zareagowały kolejno Polska i Komisja Europejska. Te kraje wymienione są wśród organizacji, które teraz przetwarzają tę informację w drodze tzw. „follow up”.

Czytaj więcej

Walka o Mercosur. KE sypnęła pieniędzmi na WPR i nawozy by uspokoić rolników

Według ogłoszenia RASFF, ryzyko zostało uznane za „potencjalne”, nie zaobserwowano zagrożeń. Nikt nie został poszkodowany.

Jakość żywności z Mercosuru budzi kontrowersje w UE

Ta sprawa wzbudziła spore kontrowersje w Polsce, ponieważ jakość żywności sprowadzanej w ramach umowy o wolnym handlu z krajami Mercosuru była jedną z głównych osi sporu w trakcie negocjowania umowy z Mercosurem na ostatniej prostej. Rolnicy, zwłaszcza producenci mięsa, wielokrotnie protestowali w sprawie różnych standardów produkcji, które mogły ich zdaniem doprowadzić do importowania mięsa sprzecznego z europejskimi standardami jakości.

Jeśli chodzi o przestrzeganie jakości importowanej żywności, na ten temat padło wiele obietnic ze strony Komisji Europejskiej, zwłaszcza w styczniu 2026 r., gdy KE walczyła o zatwierdzenie umów z Mercosurem (w tym tej tymczasowej, która będzie obowiązywała do czasu zatwierdzenia głównych umów przez TSUE). 7 stycznia odbyło się specjalne posiedzenie rady ministrów rolnictwa z przedstawicielami Komisji, na którym komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen zadeklarował, że KE zintensyfikuje kontrole importu: „W latach 2026–2027 liczba audytów przeprowadzanych w krajach spoza UE wzrośnie o 50 proc., a liczba audytów przeprowadzanych w punktach kontroli granicznej UE wzrośnie o 33 proc. Komisja będzie częściej aktualizować poziom kontroli urzędowych na granicach i zapewni wsparcie państwom członkowskim przeprowadzającym większość tych dodatkowych kontroli”.

Czytaj więcej

PiS straszy Mercosurem. Ale gdy rządził, to go popierał

Gdzie są kontrole importu żywności w UE

Zgodnie z deklaracjami, pod koniec stycznia miała zostać powołana specjalna grupa zadaniowa UE, skupiająca ekspertów i siły z Komisji i państw członkowskich, aby zwiększyć skuteczność kontroli importu w całej UE. Na pytania „Rz”, na jakim etapie jest to wzmocnienie kontroli, KE jeszcze nie odpowiedziała.

Wypowiedzieli się natomiast polscy producenci wołowiny i żądają pilnej reakcji na poziomie unijnym. – Wykrywanie przez służby UE niedozwolonych substancji nawet w ilościach śladowych w importowanej wołowinie jednoznacznie wskazuje na konieczność pełnego wdrożenia zasady wzajemności w produkcji żywności – napisała w komentarzu Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny, przypominając, że to kolejny przypadek nieprawidłowości, poprzednio w mięsie z krajów Mercosuru wykryto inny hormon, estradiol, w 62 tonach wołowiny, która jednak nie trafiła do Polski. Tym razem mięso również sprowadziła Holandia.

Czytaj więcej

Eksport żywności z UE bije rekordy. Powodem głównie wzrost cen

Dlaczego producenci mięsa starali się storpedować umowę z Mercosurem, która, przypomnijmy, otwiera dla eksportu europejskiego przemysłu rynek najważniejszych czterech krajów Ameryki Południowej? Głównym argumentem są wysokie standardy produkcji w Europie, które są też – kosztowne, a nie obowiązują producentów południowoamerykańskich. Dlatego rolnicy w Europie obawiają się tańszej konkurencji, a wskazywanie na uszczerbki jakości jest jednym z argumentów w tym sporze. Przy czym, Europa sprowadza wołowinę z tego regionu od dawna, spór o jakość rozgorzał na wielką skalę dopiero przy finalizacji umowy handlowej z Mercosurem.

Polscy producenci domagają się od Brukseli – pilnej weryfikacji systemów kontroli w krajach eksportujących, zdecydowanej reakcji w przypadku naruszeń i wstrzymania importu mięsa z krów i jałówek do UE z krajów Mercosuru do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy.

W międzyczasie powoli UE kończy finalizację wszystkich zgód i umów związanych z Mercosurem, 5 marca 2026 r. Rada przyjęła formalnie rozporządzenie, które wprowadza dwustronną klauzulę ochronną przewidzianą w umowie o partnerstwie UE–Mercosur oraz w przejściowej umowie handlowej wobec produktów rolnych. Rozporządzenie wprowadza szybsze procedury i uproszczone sposoby inicjowania reakcji, jeśli nadmierny import szkodziłby rynkowi europejskiemu. Ustanawia 5 proc. próg w odniesieniu do średniej z trzech lat, którego osiągnięcie oznacza konieczność wszczęcia dochodzenia dotyczącego produktów wrażliwych. Dochodzenia muszą być ukończone w cztery miesiące, a w sprawach pilnych – 21 dni. Przyjęte rozporządzenie wejdzie w życie dwudziestego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym UE.