Reklama

Coraz większy kryzys na rynku mleka. Rolnicy chcą interwencji Brukseli

Ceny mleka szorują po dnie, o jedną czwartą w ciągu roku potaniały też wyroby mleczarskie. A koszty produkcji i pracy – rosną. Branża ostrzega: sektor mleczarski znajduje się dziś w poważnym kryzysie w całej UE.

Publikacja: 02.02.2026 05:03

Coraz większy kryzys na rynku mleka. Rolnicy chcą interwencji Brukseli

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są przyczyny obecnego kryzysu na rynku mleczarskim w Unii Europejskiej?
  • Co mówi komisarz Hansen na temat sytuacji na rynku mleka?
  • Jakie rozwiązania problemu widzi branża mleczarska?
  • Jak globalne czynniki, w tym chińskie cła, wpływają na sytuację europejskiego rynku mleka?

Mleko w skupach potaniało w ciągu roku o prawie 24 proc., w grudniu w skupach średnia jego cena wynosiła 200 zł na 100 kg. Kryzys pogłębiają spadki cen produktów mlecznych: zakłady sprzedają masło o 45 proc. taniej niż przed rokiem, a sery żółte potaniały średnio o 15 proc. Ale nie spadają koszty produkcji, energii, pracy. Wojna celna ogranicza eksport, Chiny narzuciły nowe cła na mleczarstwo. Dlatego branża mówi o poważnym, długofalowym kryzysie, chce interwencji Brukseli na rynku.

Czytaj więcej

Grzegorz Kozieja: Jak umowa UE-Mercosur wpłynie na interesy rolników

Hansen: na kryzys za wcześnie

- Jesteśmy świadkami gwałtownej korekty cen niektórych produktów mlecznych, zwłaszcza masła i mleka w proszku. Nastąpiło to po okresie bardzo wysokich cen - mówił na ubiegłotygodniowej radzie ds. rolnictwa i rybołówstwa Christoph Hansen, komisarz rolnictwa, który przyznał, że w ostatnich miesiącach 2025 r. nastroje rynkowe uległy pogorszeniu, a wraz ze spadającymi cenami produktów mlecznych, presja na obniżkę cen zaczyna wpływać na ceny płacone rolnikom.

Reklama
Reklama

Jednak zdaniem komisarza w ciągu ostatnich trzech tygodni ceny masła i odtłuszczonego mleka w proszku ustabilizowały się. Bruksela ocenia, że globalny popyt na produkty mleczne utrzymuje się na wysokim poziomie, więc jest zapewniony solidny zbyt dla unijnej produkcji. – Za wcześnie, aby wnioskować o kryzysie na rynku mleka – podsumował Hansen, zastrzegając jednak, że wzmocni monitoring rynku.

Czytaj więcej

Naukowcy wzywają, by jeść o połowę mniej mięsa. „Mamy kryzys planetarny”

Branża mówi „jest kryzys”

– Polski sektor mleczarski znajduje się dziś w kryzysie. I jest to poważny kryzys. Ta sytuacja dotyczy nie tylko naszego kraju, ale całej unijnej produkcji i przetwórstwa mleka – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Agnieszka Maliszewska, prezes Polskiej Izby Mleka.

Do kryzysu doprowadziła nierównowaga na rynku, gdy tanie pasze w Unii wzmocniły europejską produkcję mleka, co jeszcze nie byłoby problemem, ale pojawiły się trudności ze sprzedażą nadwyżek z powodu taryf celnych w USA i w Chinach. Właśnie te dwa czynniki – duże ilości mleka na rynku i kłopoty ze zbytem nadwyżek – przyczyniły się do osłabienia ceny płaconej rolnikom za mleko w całej UE. Ale paradoksalnie spowodowało to jeszcze większą produkcję – rolnicy zaczęli nadrabiać niskie ceny większą ilością sprzedawanego mleka.

– Komisja będzie musiała wkrótce wybrać, jakie mechanizmy pomocy sektorowi uruchomić. Padają propozycje od zmiany cen interwencyjnych po płacenie rolnikom za redukcję produkcji mleka, a nawet stad. Choć ta ostatnia propozycja wydaje się być najmniej interesująca, jeśli ktoś planuje kontynuację prowadzenia gospodarstwa – ocenia Agnieszka Maliszewska z PIM.

– Dla mniejszych zakładów, wielu mleczarni, jest dzisiaj bardzo trudny czas – mówił w styczniu Stefan Krajewski, minister rolnictwa, podczas wystąpienia na konferencji polskiego mleczarstwa „Euromlecz”. Minister w grudniu zgłosił Komisji potrzebę urealnienia cen skupu interwencyjnego, jednak poparły go tylko Belgia i Portugalia. Inni przedstawiciele branży wskazywali na potrzebę wypracowania silnych marek i wciąż słabej współpracy w rolnictwie.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Chiny nałożą cła do 42,7 proc. na nabiał z Unii Europejskiej

Chińskie cła, nadpodaż i globalne sprawy

Ograniczenia na rynkach eksportowych są jednym ze składników problemu. W grudniu 2025 r. Chiny narzuciły cła na import produktów mlecznych sięgające od 21,9 do 42,7 proc. Choć przyczyniła się do tego mocno nadpodaż na chińskim rynku mleka, to jednak cła są ostatnim z serii działań odwetowych za unijne cła na chińskie pojazdy elektryczne. W tym samym czasie Pekin złagodził tymczasowe cła na wieprzowinę z UE.

Dlatego zdaniem ekonomistów przyczyny pogorszenia koniunktury w mleczarstwie leżą na rynku globalnym. Chodzi o podaż: niemal we wszystkich regionach kluczowych dla światowego eksportu rośnie produkcja mleka krowiego, wysokie przyrosty były w UE, w USA i w Nowej Zelandii. Ze światowej „wielkiej czwórki” tylko w Australii produkcja w ubiegłym roku była na niewielkim minusie.

Za rosnącymi dostawami mleka rosła podaż wyrobów, a za rosnącą podażą przestał nadążać popyt. To odwróciło trendy cenowe na świecie. Wzrost produkcji u największych eksporterów ma się utrzymać, dlatego prawdopodobne są dalsze spadki cen skupu mleka, z konieczności dostosowania kosztów surowca w przetwórstwie do realiów rynku UE i światowego. Ceny mogą zacząć rosnąć w drugiej połowie 2026 r.

– Dla rolników oznacza to pogorszenie rentowności i konieczność optymalizacji kosztów produkcji – mówi Grzegorz Rykaczewski, ekonomista Pekao, który wskazuje jednak, że osłabienie koniunktury przychodzi po kilkuletnim dobrym okresie dla sektora produkcji mleka. – Wielu rolników powinno dysponować poduszką finansową, która pozwoli przejść przez trudniejszy czas. Wydaje się, że w najgorszej sytuacji znajdą się producenci, którzy realizują duże inwestycje, szczególnie w początkowej fazie. Dla nich spadek marż może mieć najpoważniejsze konsekwencje – wskazuje Rykaczewski.

Jak kształtują się ceny mleka i masła?

Jak wynika z raportu o rynku mleka resortu rolnictwa, ceny mleka w grudniu 2025 r. wyniosły 200 zł za 100 kg, to spadek o 15 zł w ciągu miesiąca i o 63 zł wobec grudnia 2024 r., co daje spadek o 23,7 proc. Komisarz wytknął jednak branży, że te spadki są z wysokich poziomów, a wcześniej ceny były niższe, np. w Polsce na początku pandemii ceny mleka oscylowały wokół 140 zł za 100 kg, ceny masła u producentów sięgały w styczniu 1752 zł za 100 kg – w ciągu roku spadki sięgnęły wtedy aż 47 proc. Sery żółte zaliczyły roczne spadki cen sięgające ok. 15 proc., część z nich odrabia spadki.

Reklama
Reklama

Eksport z UE ma się dobrze, od stycznia do listopada 2025 r. jego wartość wzrosła o 6 proc. do 19 mld euro wobec analogicznego okresu 2024 r. W tym samym czasie wartość polskiego eksportu masła (i tłuszczy) wzrosła o 31 proc. do 2,15 mld zł, a jego ilość o 22 proc., eksport mleka wzrósł o 11 proc. do 3 mld zł, serów – o 8 proc. do 5,2 mld zł.

Przemysł spożywczy
Tysiące butelek Palikota na sprzedaż. Prokuratura: Janusz P. ma już 9 zarzutów
Przemysł spożywczy
Morze niesprzedanego alkoholu. Trunki premium tracą klientelę i tanieją
Przemysł spożywczy
Trzęsienie ziemi w Heinekenie. Prezes podjął niespodziewaną decyzję
Przemysł spożywczy
Polacy odwracają się od alkoholu. Zmiana pokoleniowa
Przemysł spożywczy
Starbucks zamyka kolejne kawiarnie w centrach miast. Koniec epoki
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama