Reklama

Trzęsienie ziemi w Heinekenie. Prezes podjął niespodziewaną decyzję

Prezes Heinekena Dolf van den Brink niespodziewanie zrezygnował w poniedziałek po sześciu latach kierowania holenderskim koncernem piwowarskim. Stało się to zaledwie kilka miesięcy po ogłoszeniu nowej strategii spółki, podczas gdy branża zmaga się z problemem skłonienia konsumentów do kupowania większych ilości piwa.

Publikacja: 12.01.2026 13:51

Prezes Heinekena Dolf van den Brink niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska

Prezes Heinekena Dolf van den Brink niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska

Foto: Lina Selg/Bloomberg

Van den Brink objął stery drugiego co do wielkości producenta piwa na świecie w czerwcu 2020 r., w samym środku pandemii COVID-19, i od tego czasu nadzorował burzliwy okres, naznaczony gwałtownym wzrostem kosztów oraz spadkiem sprzedaży, które uderzyły w marże i kurs akcji spółki – przypomina agencja Reutera.

Czytaj więcej

Holenderski gigant zapowiada zwolnienia. 400 osób straci pracę w Amsterdamie

Rada nadzorcza rozpoczyna poszukiwania następcy

Ogłaszając jego zaskakujące odejście, rada nadzorcza poinformowała, że rozpocznie poszukiwania następcy, który pokieruje producentem piwa Heineken oraz takimi markami jak Tiger i Amstel. Van den Brink, który ustąpi ze stanowiska 31 maja, zgodził się pozostać do dyspozycji firmy jako doradca przez osiem miesięcy od czerwca.

On sam oraz przewodniczący rady nadzorczej Peter Wennink stwierdzili, że to właściwy moment, aby Heineken powołał nowe kierownictwo. Spółka w październiku przyjęła nową strategię obejmującą okres do 2030 roku.

Czytaj więcej

Heineken pożegnał Rosję. Sprzedał biznes za jedno euro
Reklama
Reklama

Heineken „osiągnął etap, na którym zmiana przywództwa najlepiej posłuży firmie w dalszej realizacji jej długoterminowych ambicji” – powiedział van den Brink w oświadczeniu, dodając, że do momentu odejścia pozostaje w pełni skoncentrowany na wdrażaniu tej strategii.

Branża piwna pod presją i fala odejść prezesów

Van den Brink jest kolejnym z serii prezesów firm konsumenckich, którzy odchodzą po trudnych kilku latach dla sektora, gdy finanse konsumentów znalazły się pod presją wysokich kosztów życia.

Browary mają problemy ze zwiększaniem sprzedaży piwa, a nadzieje na jej ożywienie były wielokrotnie niweczone przez czynniki takie jak niekorzystna pogoda czy niepewność polityczna. Heineken pozostał w tyle za konkurentami m.in. pod względem efektywności kosztowej i stóp zwrotu dla inwestorów.

Czytaj więcej

Grupa Żywiec zamyka kolejny browar. Po Leżajsku pora na Namysłów

Ktokolwiek przejmie stery, stanie przed wyzwaniem realizacji zobowiązań Heinekena na 2030 rok w warunkach globalnej niestabilności politycznej i gospodarczej.

Zgodnie ze strategią koncernu do 2030 roku nowy prezes będzie odpowiedzialny za ponowne skoncentrowanie zasobów Heinekena na wybranych markach i rynkach, a także za realizację celów sprzedażowych, zyskowności oraz oszczędności kosztowych.

Reklama
Reklama

Bilans kadencji van den Brinka: przejęcia, kryzysy i spory z detalistami

Van den Brink przeprowadził Heinekena przez serię zakłóceń na kluczowych rynkach wzrostowych, takich jak Nigeria i Wietnam, mierzył się z krytyką inwestorów dotyczącą problemów z prognozami spółki, nadzorował znaczące przejęcia w Indiach i Republice Południowej Afryki oraz realizował szeroko zakrojone programy restrukturyzacyjne.

W ostatnich latach Heineken musiał zmierzyć się także z innymi, specyficznymi wyzwaniami, w tym ze sporem cenowym z europejskimi detalistami w 2025 roku który doprowadził do usunięcia jego marek z półek części sklepów.

Choć inwestorzy przyznają, że działał on w trudnych warunkach, oczekują jednocześnie lepszych wyników.

Przemysł spożywczy
Polacy odwracają się od alkoholu. Zmiana pokoleniowa
Przemysł spożywczy
Starbucks zamyka kolejne kawiarnie w centrach miast. Koniec epoki
Przemysł spożywczy
Wojna celna Pekinu. Są już cła na wieprzowinę i mleko, na celowniku wołowina
Przemysł spożywczy
Eksport żywności z UE bije rekordy. Powodem głównie wzrost cen
Przemysł spożywczy
Wigilia znów droższa. Mniej karpia, więcej dań gotowych. Plus wizyta na jarmarku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama