Rozgłośnia informuje, że eksperci Instytutu Badań Edukacyjnych weryfikują wyniki egzaminów ósmoklasisty przeprowadzonych przed i po likwidacji zadań domowych. W tym kontekście przypomniano informacje MEN z lipca. Wynikało z nich, że na tegorocznym egzaminie ósmoklasisty z języka polskiego uczniowie mieli problemy z poprawnym używaniem znaków interpunkcyjnych. W przypadku matematyki kłopotem okazało się zadanie otwarte z geometrii płaskiej.
Wcześniej eksperci oceniali wyniki ankiety, która została rozesłana do dyrektorów i nauczycieli z 2 tysięcy szkół. RMF FM podaje, że do IBE trafiło ponad 6 tysięcy odpowiedzi. Pracownicy szkół oceniają w nich doświadczenia własne i uczniów. Z kolei na początku września ankiety trafią do uczniów i ich rodziców. „Dopiero łączne wyniki tych trzech części złożą się w pełną ewaluację, która zostanie przekazana do Ministerstwa Edukacji Narodowej” – wyjaśnia rozgłośnia.
Na podstawie ewaluacji ma zostać podjęta decyzja o ewentualnym przywróceniu prac domowych. Na ich powrót liczą członkowie Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Pytanie tylko, w jakim kształcie: czy tym sprzed nowelizacji, czy będzie próba innego rozwiązania tego problemu? Dla nauczycieli to ważne – podkreślał w rozmowie z RMF FM Sławomir Broniarz, prezes ZNP.
MEN: nie należy spodziewać się powrotu prac domowych od września
Minister edukacji Barbara Nowacka ogłosiła, że ostateczne rozstrzygnięcie w tej sprawie zapadnie jesienią – w październiku lub listopadzie. – Chcemy oprzeć się na danych, a nie emocjach – tłumaczy minister.
Ministerstwo jasno zaznacza, że nie należy spodziewać się powrotu prac domowych od września. – Nie chcemy wprowadzać istotnych zmian w momencie, gdy nauczyciele dopiero wracają do pracy po wakacjach – powiedziała Barbara Nowacka.
Ostateczny kształt regulacji poznamy jesienią. Do tego czasu resort będzie analizował zebrane opinie i dane z egzaminów. Na stole leżą trzy możliwe rozwiązania. Pierwsze zakłada powrót do obowiązkowych prac domowych w klasycznej formie sprzed reformy. Drugie to utrzymanie obecnych zasad, czyli braku obowiązku ich zadawania, przy pozostawieniu tej decyzji w gestii nauczycieli. Trzecim, kompromisowym wariantem jest rozwiązanie pośrednie – prace domowe byłyby obowiązkowe tylko w wybranych przedmiotach albo w ograniczonej liczbie w tygodniu.
Czytaj więcej
Minister edukacji Barbara Nowacka podjęła jakiś czas temu decyzję o likwidacji obowiązkowych zadań domowych w polskich szkołach. Tymczasem, debata...
Dlaczego wprowadzono zakaz prac domowych
Przypomnijmy, iż przepisy dotyczące prac domowych weszły w życie od 1 kwietnia 2024 roku. Rozporządzenie zakazuje zadawania prac domowych w klasach I-III w szkołach podstawowych (wyjątkiem są zadania dotyczące tzw. motoryki małej, czyli umiejętności ruchowych dłoni). W starszych klasach (IV-VIII) prace nie są obowiązkowe. Decyzja o tym, czy wykonać zadanie, leży po stronie ucznia i jego rodziców. Co więcej, zgodnie z przepisami wykonane prace domowe nie podlegają ocenie.
Rozporządzenie wywołało liczne dyskusje. Resort edukacji tłumaczył taką decyzję troską o dobrostan psychiczny uczniów i ich rozwój poza szkołą. – Dzieciaki są dzisiaj przemęczone, przeuczone. I dzieci, i nauczyciele gonią za programem nauczania – mówiła w styczniu 2024 roku minister edukacji Barbara Nowacka (KO), broniąc decyzji ws. likwidacji prac domowych w szkołach podstawowych. Dodała, że kwestia prac domowych jest jednym z najczęstszych powodów konfliktów w domu między uczniami a rodzicami.
Czytaj więcej
"Czy jest Pan/i zwolennikiem zlikwidowania od kwietnia prac domowych?" - takie pytanie zadano uczestnikom sondażu United Surveys dla "Dziennika Gaz...