Reklama

Trudniej zmienić angaż, w którym wymieniamy zadania służbowe podwładnego

Zakres obowiązków nie jest koniecznym elementem umowy o pracę. Jeśli jednak go do niej wpiszemy, każdorazowa modyfikacja tej listy wymaga wypowiedzenia albo porozumienia zmieniającego
Trudniej zmienić angaż, w którym wymieniamy zadania służbowe podwładnego

Foto: Fotorzepa, BS Bartek Sadowski

W zawieranych z pracownikami umowach o pracę na ogół nie określamy szczegółowego zakresu obowiązków, które mają wykonywać w ramach umówionego rodzaju pracy. Prawo nie przewiduje, aby szczegółowy zakres obowiązków był obligatoryjnym elementem umowy o pracę. Wymaga, aby w umowie określić jedynie rodzaj pracy (art. 29 § 1 pkt 1 kodeksu pracy). Ponadto art. 94 pkt 1 k.p., statuujący konieczność zaznajomienia pracownika z zakresem jego obowiązków, nie ustanawia przy jego realizacji określonej formy ani trybu. To szef wybiera sposób wykonywania tego wymogu. Jest to zrozumiałe, choćby dlatego że po licznych zmianach kodeksu, zapoczątkowanych jeszcze w latach 90., prawo pracy powściągliwie ingeruje w sferę związaną z organizacją pracy i sposobem realizacji funkcji kierowniczych pracodawcy, a więc zarządzaniem.

[srodtytul]Według Sądu Najwyższego[/srodtytul]

Tę oczywistą dziś prawdę wielokrotnie potwierdzał Sąd Najwyższy. Ilustrują to poniższe tezy:

- powinność zaznajomienia pracowników podejmujących pracę z zakresem ich obowiązków oraz ze sposobem wykonywania pracy na wyznaczonych stanowiskach (art. 94 pkt 1 k.p.) może być zrealizowana też w formie informacji ustnej, której treść uwzględnia charakter pracy i skalę jej złożoności, a także wykształcenie i zawodowe doświadczenie pracownika [b](wyrok z 7 stycznia 1998 r., I PKN 457/97)[/b];

- zakres zadań wynikających z zajmowania określonego w umowie o pracę stanowiska może być konkretyzowany nie tylko przez przedstawienie pracownikowi pisemnego zakresu czynności, ale również w drodze poleceń pracodawcy, mieszczących się w granicach zakreślonych ustalonym w umowie rodzajem pracy (zajmowanym stanowiskiem) – [b]wyrok z 26 lutego 2003 r. (I PK 149/02).[/b]

Reklama
Reklama

Co do zasady zakres obowiązków można skonkretyzować w dowolnej formie, ale jest to wiążące pracownika polecenie związane z pracą, do którego powinien się zastosować. Jeśli mają taki charakter i nie stanowią obligatoryjnego elementu umowy o pracę, szefowi wolno je modyfikować odpowiednio do zmieniających się potrzeb związanych z organizacją pracy i podziałem obowiązków między podwładnych.

Oczywiście nie ma przeszkód, aby zakres obowiązków podnieść do rangi elementu umowy o pracę. Konsekwencją takiej decyzji jest jednak to, że każdorazowa zmiana tej listy będzie wymagała zmiany warunków wynikających z umowy o pracę. Trzeba będzie więc zawrzeć z pracownikiem porozumienie lub wręczyć mu wypowiedzenie zmieniające takie warunki. I to ze wszystkimi wynikającymi stąd konsekwencjami. Dotyczy to odmowy przyjęcia przez podwładnego nowych warunków i rozwiązania wskutek tego umowy o pracę (np. zapłacenie pracownikowi odprawy stosownie do art. 8 ustawy z 13 marca 2003 r. o tzw. grupowych zwolnieniach z pracy).

[srodtytul]Raczej na piśmie[/srodtytul]

Dowolność formy i trybu ustalania szczegółowego zakresu obowiązków nie oznacza jednak, że pracodawcy nie muszą przestrzegać tu pewnych zasad bezpieczeństwa, zwłaszcza tam, gdzie jest to możliwe i celowe, stosować formę pisemną.

Ustalenie precyzyjnego na danym stanowisku zakresu obowiązków na piśmie, choć nie jest obligatoryjne, ma swoje zalety. Po pierwsze, porządkuje organizację pracy i indywidualizuje odpowiedzialność. Po drugie, umożliwia skuteczniejsze egzekwowanie od pracowników odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków. Pracodawcy powinni pamiętać, że gdy np. zwolnią pracownika z powodu nienależytego wykonania wskazanych powinności, to w razie sporu muszą udowodnić, że określona, zaniedbana przez podwładnego sprawa należała do jego obowiązków. O wadze skonkretyzowania wobec zatrudnionego oczekiwań dotyczących jego pracy przekonuje dodatkowo[b] Sąd Najwyższy w wyroku z 10 listopada 1998 r. (I PKN 428/98)[/b]. Wskazuje, że „pracownik, któremu powierza się określone stanowisko i stawia określone wymagania, powinien być oceniany z punktu widzenia wyznaczonych mu obowiązków i wymagań. Nie mogą natomiast stanowić kryterium oceny jego pracy oczekiwania pracodawcy, o których pracownik nie wie, zawierając umowę o pracę, i o których pracodawca nie informuje go w czasie trwania stosunku pracy”.

[i]Autor jest radcą prawnym w spółce z o.o. Orłowski, Patulski, Walczak[/i]

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama