Reklama

Co grozi za przeklinanie na Facebooku

Mężczyzna został wezwany do stawienia się na przesłuchanie, ponieważ na facebookowej grupie użył niecenzuralnego słowa.
Co grozi za przeklinanie na Facebooku

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Wezwanie wystosowane przez straż miejską dotyczy komentarza opublikowanego na portalu społecznościowym Facebook w grupie "NieMaAnarachiiParkingowejwPoznaniu!".

Autor wpisu ma się stawić w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do sporządzenia przeciwko niej wniosku o ukaranie.

Straż miejska powołuje się na art. 141 kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem, kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany.

Kontrowersję w sprawie budzi fakt, czy grupę na internetowym portalu można uznać za miejsce publiczne.

W kwietniu zapadł precedensowy wyrok Sądu Najwyższego, w którym stwierdzono, iż Internet jest miejscem publicznym. Sprawa dotyczyła obrazków, jakie w sieci opublikowało stowarzyszenie „Duma i Nowoczesność", m.in. zakaz pedałowania.

Reklama
Reklama

O komentarz do sprawy w Poznaniu zwróciliśmy się do mec. Marty Trawczyńskiej z kancelarii Gajewski Trawczyńska i Wspólnicy w Olsztynie. Jej zdaniem użycie nieprzyzwoitego słowa na facebookowym profilu nie powinno być uznane za wykroczenie z art. 141 k.w., gdyż wpisy na Facebooku może przeglądać tylko osoba zalogowana do tego portalu.

Opinia eksperta

Marta Trawczyńska – kancelaria Gajewski Trawczyńska i Wspólnicy

Przed wydaniem przez Sąd Najwyższy wyroku z dnia 17 kwietnia 2018 r. (sygn. akt IV KK 296/17) istniały wątpliwości czy internet można uznać za miejsce publiczne. Sąd Najwyższy rozstrzygnął ten spór, stwierdzając, że internet ma charakter miejsca publicznego. Niniejsze orzeczenie zostało wydane na tle pojawiającego się coraz częściej problemu, a mianowicie czy używanie nieprzyzwoitych słów w publikacjach internetowych można kwalifikować jako wykroczenie z art. 141 k.w. Przepis ten penalizuje umieszczanie w miejscu publicznym nieprzyzwoitych ogłoszeń, napisów lub rysunków albo używanie słów nieprzyzwoitych. W ocenie Sądu Najwyższego przy interpretacji przepisu art. 141 k.w. należy zastosować wykładnię celowościową, uwzględniając rozwój osiągnięć technicznych, cywilizacyjnych i współczesne potrzeby. Biorąc pod uwagę fakt, że umieszczone w internecie treści są dostępne dla nieograniczonej liczy osób, Sąd Najwyższy uznał internet za miejsce publiczne. Jednocześnie podkreślił, że od serwisów www, do których dostęp nie jest w żaden sposób limitowany, należy odróżnić fora i serwisy internetowe, które wymagają logowania. Strony, do których dostęp jest ograniczony poprzez zabezpieczenie ich loginem i hasłem, tracą zdaniem Sądu Najwyższego status miejsca publicznego. Odnosząc te uwagi do przedmiotowej sprawy stwierdzić należy, że użycie nieprzyzwoitego słowa na facebookowym profilu nie powinno być uznane za wykroczenie z art. 141 k.w., gdyż wpisy na Facebooku może przeglądać tylko osoba zalogowana do tego portalu.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama