Do ataku na nastolatkę doszło w czwartek po 6. rano na wrocławskim osiedlu Przedmieście Oławskie. Dziewczynka szła na przystanek tramwajowy, z którego miała odjechać do szkoły. Napastnik wciągnął ją do bramy i – jak donosiły media - wykorzystał seksualnie. Zgłoszenie o tym zdarzeniu policja otrzymała od ojca 14-latki. Od razu ruszyły poszukiwania sprawcy. Dziewczynka i jej rodzina są pod opieką psychologa.
Sprawca napaści na 14-latkę we Wrocławiu był karany za podobne czyny
Jak informuje „Gazeta Wrocławska”, policja w tym mieście poinformowała, że funkcjonariusze zatrzymali 30-letniego mężczyznę, mieszkańca Wrocławia, podejrzewanego o przestępstwo na tle seksualnym wobec dziewczynki. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław-Krzyki.
- Czynności z udziałem zatrzymanego zaplanowane są na niedzielę - informuje podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Wrocław-Krzyki. Zatrzymany mężczyzna w przeszłości był karany za podobne przestępstwo - dodaje podkomisarz Aleksandra Freus.
Czytaj więcej
Za gwałt i zabójstwo 25-letniej Białorusinki Lizy, zaatakowanej w zeszłym roku w bramie kamienicy w centrum stolicy, Sąd Okręgowy w Warszawie skaza...
Młoda kobieta nie przeżyła napaści w centrum stolicy
Okoliczności napaści we Wrocławiu przypominają zdarzenie, które wstrząsnęło opinią publiczną na początku 2024 r. 25-letnia Białorusinka Liza została wczesnym rankiem wciągnięta do bramy kamienicy przy ul. Żurawiej w centrum stolicy i brutalnie zgwałcona. Nikt z przechodniów nie reagował. Kobieta w stanie krytycznym została przewieziona do szpitala, gdzie zmarła po kilku dniach, nie odzyskawszy przytomności.
Sprawcą okazał się 23-letni wówczas Dorian S., który tuż po zdarzeniu wsiadł do tramwaju i pojechał do domu, a po drodze przeglądał ukradzione Lizie przedmioty, odrzucając te dla niego nieprzydatne. Odchodząc miejsca zdarzania, był przekonany, że młoda kobieta już nie żyje. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli duży nóż kuchenny i kominiarkę, prawdopodobnie użyte do przestępstwa.
W styczniu 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie skazał Doriana S. na dożywocie. Wyrok jest nieprawomocny.