Kluczowym ich uprawnieniem będzie zarządzenie natychmiastowego opuszczenia mieszkania przez osobę stwarzająca zagrożenie dla domowników.

Z rzeczami, ale już bez kluczy

W kodeksie postępowania cywilnego dodaje się nowy dział: „Sprawy o zobowiązanie osoby stosującej przemoc w rodzinie do opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia lub zakazanie zbliżania się do mieszkania i jego bezpośredniego otoczenia", którego tytuł wskazuje przedmiot regulacji.

Nowym instrumentem jest nadanie policji (i Żandarmerii Wojskowej) prawa do wydania takiego nakazu natychmiast wykonalnego.

Czytaj także: Zmiany w przepisach dot. przemocy domowej: oprawca ma szybciej opuścić dom

Osoba podlegająca zakazowi będzie mogła zabrać przedmioty osobistego użytku, służące do pracy lub swoje zwierzęta domowe, o ile współmieszkańcy nie złożą sprzeciwu (ewentualne roszczenia na tym tle będą rozstrzygane na drodze cywilnej), ale mają zostawić klucze do wspólnego mieszkania i pomieszczeń przynależnych, np. piwnicy czy strychu. Osoba tak „eksmitowana" ma też wskazać policji adres pobytu oraz jego zmiany i o ile to możliwe numer telefonu. Policjant informuje ją zaś o okolicznych noclegowniach i prawie złożenia zażalenia.

Takie zażalenie składa się do sądu rejonowego właściwego dla miejsca wspólnie zajmowanego mieszkania i są na to tylko trzy dni od doręczenia nakazu. Zażalenie jest rozpatrywane według kodeksu postępowania cywilnego, na co sąd ma nie więcej niż trzy dni. Tak czy inaczej, nakaz policjanta traci moc po upływie 14 dni, chyba że sąd przedłuży to zabezpieczenie.

Pod nadzorem

Udrożniona będzie też ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie z osobą szczególnie uciążliwą może wystąpić do sądu, aby zobowiązał ją do opuszczenia mieszkania i niezbliżania się do niego. Sąd w tym trybie ma na przeprowadzenie obowiązkowej rozprawy i wydanie orzeczenia nie więcej niż miesiąc, a w razie potrzeby może korzystać z doręczeń przez policję. Tak samo sąd drugiej instancji orzeka w terminie miesiąca, ale nakaz opuszczenia mieszkania, w którym sąd określa czas jego trwania, jest wykonalny z chwilą ogłoszenia już w pierwszej instancji.

Autopromocja
Rozlicz PIT z "Rzeczpospolitą"

W łatwy i wygodny sposób wypełnij zeznanie podatkowe

Pobierz za darmo

Dr Tymoteusz Zych, radca prawny i wiceprezes Instytutu Ordo Iuris, który poparł ustawę tak jak cały Sejm, ma obawy, czy przy tak daleko idącej ingerencji w wolności obywatelskie tymi sprawami powinny się zajmować sądy cywilne, a nie karne. Za trafne natomiast uważa zaangażowanie policjantów, gdyż gwarantują oni większą skuteczność w niesieniu pomocy ofiarom przemocy domowej niż pracownicy socjalni. Dodaje jednak, że niejasny krąg osób podlegających nowym rygorom może sprawić, że może po nie sięgnąć najemca skonfliktowany z właścicielem mieszkania.

– Myślę, że sądy cywilne dadzą sobie radę z tymi sprawami, gdyż już zajmują się np. eksmisją czy sprawami o przymusowe odebranie dziecka przez pracownika socjalnego – mówi z kolei dr hab. Henryk Haak, sędzia Sądu Okręgowego w Kaliszu. Co się zaś tyczy policjantów, sędzia dodaje: – Ponieważ chodzi o bardzo doniosłe decyzje wydawane przez organ pozasądowy, winni się tym zajmować wyspecjalizowani policjanci pod solidnym nadzorem przełożonych.

Podstawa prawna: ustawa z 30 kwietnia 2020 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, DzU poz. 956