Można usprawnić egzekwowanie kar

Aby poprawić ściągalność kwot orzeczonych w wyrokach karnych, trzeba wprowadzić zmiany. Przede wszystkim orzeczenie dolegliwości finansowej powinno być fakultatywne.

Publikacja: 28.08.2023 03:00

Można usprawnić egzekwowanie kar

Foto: Adobe Stock

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości opublikował raport na temat ściągalności pieniędzy (z nawiązek i świadczeń pieniężnych) orzeczonych przez sąd w sprawach karnych na rzecz Funduszu Sprawiedliwości (FS). Ściągalność wynosi 82 proc. – to sprawy, w których uzyskano od skazanego całą należną kwotę. Dodatkowo w 5 proc. spraw ściągnięto część należności. – Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej – uważa dr Paweł Ostaszewski, autor opracowania. Co proponuje?

Po pierwsze, usystematyzowanie procedury badania zdolności skazanego do spłaty zobowiązania, np. w formie prostego kwestionariusza z pytaniami m.in. o zatrudnienie, wykształcenie, uprzednią karalność, dochody, stan cywilny. Po drugie, rozważenie możliwości obniżenia minimalnych kwot świadczenia pieniężnego i możliwości rozłożenia płatności na większą liczbę rat. Po trzecie zaś, rozważenie rezygnacji z obowiązkowego orzekania świadczenia pieniężnego na rzecz FS i wprowadzenie orzekania świadczenia fakultatywnego.

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Surowy kodeks. I co z tego?

Ogólna ściągalność należności na rzecz FS była prawie dwa razy wyższa niż Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków.

Świadczenia pieniężne i nawiązki na rzecz FS orzekane są głównie w sprawach o przestępstwa drogowe, w tym najczęściej w sprawach o przestępstwo prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu lub środka odurzającego (75 proc. badanych spraw) oraz w sprawach o popełnienie tego przestępstwa w warunkach recydywy (6,6 proc. badanych spraw).

W latach 2015–2021 średnio rocznie wpływało ok. 65 tys. nowych spraw do wykazu „NF”(wykonanie prawomocnie orzeczonych nawiązek i świadczeń pieniężnych). Co roku sądy kończyły ok. 53 tys. spraw z wykazu „NF”. Ponadtrzykrotnie od 2015 r. wzrosła liczba spraw pozostających do załatwienia na rok następny,

89 proc. skazanych to mężczyźni. Przeciętnie w dniu uprawomocnienia się wyroku mieli 41 lat, zwykle wyłącznie obywatelstwo polskie (96 proc.), tylko dziesięć osób ukraińskie i po jednej osobie obywatelstwa: Indii, Mołdawii i Niemiec. Skazani mieszkali najczęściej na wsi (44 proc.) i w małych miastach – od 10 do 50 tys. mieszkańców (21 proc.), rzadziej w miastach średnich i dużych. Mieli głównie wykształcenie zawodowe (37 proc.) i średnie (32 proc.). Pracowali na stałe (64 proc.) znacznie częściej niż dorywczo (14 proc.). W 15 proc. spraw w ogóle nie byli aktywni zawodowo. Nieznacznie częściej byli stanu wolnego (38 proc. kawalerów/panien), 14 proc. osób po rozwodzie.

Badanie przeprowadzono na ok. 330 sprawach z 34 dobranych losowo sądów rejonowych i okręgowych.

Instytut Wymiaru Sprawiedliwości opublikował raport na temat ściągalności pieniędzy (z nawiązek i świadczeń pieniężnych) orzeczonych przez sąd w sprawach karnych na rzecz Funduszu Sprawiedliwości (FS). Ściągalność wynosi 82 proc. – to sprawy, w których uzyskano od skazanego całą należną kwotę. Dodatkowo w 5 proc. spraw ściągnięto część należności. – Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej – uważa dr Paweł Ostaszewski, autor opracowania. Co proponuje?

Pozostało 83% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Podatki
Sprzedali odziedziczone mieszkanie. Zapędy fiskusa musiał zastopować sąd
Zawody prawnicze
Czystki w krakowskich prokuraturach. To ewenement w skali całego kraju
Sądy i trybunały
Pracownicy sądów i prokuratur przedstawili swoje żądania Bodnarowi
Zadania
Zielona rewolucja w polskich miastach. Muszą stworzyć plany klimatyczne
Sądy i trybunały
Ujawniono drugi przypadek inwigilowania Pegasusem sędziego w Polsce
Prawo karne
Polak skazany na dożywocie w Kongu jest już na wolności