W swoim wystąpieniu podczas konferencji „Wolność religijna wobec wyzwań i zagrożeń współczesności” w Toruniu Marcin Warchoł stwierdził, że jedno z fundamentalnych praw człowieka, jakim jest wolność religijna czyli prawo do publicznego wyznawania i praktykowania religii, jest obecnie chronione tylko teoretycznie, a w praktyce się o nim zapomina.

- Dlatego trzeba się o wolność religijną upominać i trzeba o niej ciągle przypominać, zwłaszcza dziś, gdy praktyka zmierza do poszerzania wolności w innych dziedzinach, np. praw osób LGBT, i to kosztem chrześcijan - mówił wiceminister sprawiedliwości.  Podał jako przykład byłą minister spraw wewnętrznych Finlandii, którą oskarżono o mowę nienawiści i obrażanie osób LGBT "tylko za to, że przypomniała, że rodzina to związek kobiety i mężczyzny".

 Według wiceministra Warchoła, w Polsce są "równie bulwersujące przykłady naruszania wolności religijnej".

- Niedawno we Wrocławiu niemiecka firma Henkel zabroniła poświęcania ośrodka dla osób ubogich prowadzonego przez Fundację św. Brata Alberta tylko dlatego, że poświęcenia miał dokonywać ksiądz biskup. Dlatego stwierdzili, że nie będą brali udziału w tym wydarzeniu. Szykany i nękanie dotykają również osób skupionych wokół Radia Maryja i Telewizji Trwam. Taki charakter miało oskarżenie wniesione przez Fundację Watchdog przeciwko obecnemu tu Ojcu Dyrektorowi [Tadeuszowi Rydzykowi - przypis "Rz"] i pani prezes Lidii Kochanowicz. Miało to publicznie zdyskredytować Fundację [„Lux Veritatis”- przypis "Rz"] i skupione wokół niej osoby, miało zastraszać i zniechęcać do głoszenia religii, do wyznawania tego co każdemu człowiekowi jest należne - mówił wiceminister sprawiedliwości.

Czytaj więcej

Zapadł wyrok karny ws. fundacji o. Tadeusza Rydzyka

Marcin Warchoł uważa, że wywoływanie niechęci do osób publicznych, np. ataki na osoby broniące życia nienarodzonych,  rodzi agresję w życiu publicznym, która jednak spotyka się ze skuteczną odpowiedzią prokuratury.

- Orężem prokuratury jest prawo i ten oręż nie może być tępy. Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości zmienia przepisy po to, żeby dać jeszcze silniejszą ochronę konstytucyjną tej podstawowej gwarancji, jaką jest prawo do wyznawania religii. Nowe brzmienie zyskają przepisy dotyczące obrazy uczuć religijnych. Obecne są zbyt ogólnikowe, posługują się np. pojęciem "złośliwe obrażanie" uczuć religijnych, co powoduje często bezkarność  - zapowiedział wiceminister.

Jego zdaniem, ściganie przestępstwa obrazy uczuć religijnych jest obecnie uzależnione od subiektywnego odczucia wiernych, co zniechęca niektóre osoby do składania zawiadomień do organów ścigania.

- Prawo jest niedoskonałe, bo zrównuje ochronę wiary, za którą miliony przez wieki oddawały życie, z prywatnym odczuciem osób biorących udział w danym nabożeństwie. Dlatego to zmieniamy - wskazał Warchoł.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Konkurs dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Dodał, że resort sprawiedliwości chce także ochronić wolność słowa osób wierzących.

- Zgodnie z projektem nie będzie przestępstwem publiczne głoszenie opinii lub przekonań związanych z wyznawaną religią - wyjaśnił. Przypomniał w tym kontekście przegrany przez prokuraturę proces o zwolnienie pracownika Ikei, który cytował Pismo Święte.

Czytaj więcej

Sąd wydał wyrok w sprawie kontrowersyjnego zwolnienia z Ikei

- Obiecuję, że będziemy z determinacją zmieniać prawo po to, aby chrześcijanie nie byli wykluczani z życia społecznego i zmuszani do ukrywania swojej wiary - zakończył wystąpienie wiceminister Marcin Warchoł.