– Można wszcząć kolejne postępowanie przeciwko podejrzanemu w państwie strefy Schengen, jeżeli wcześniejsze, w innym państwie tej strefy, zostało umorzone bez przeprowadzenia szczegółowego postępowania przygotowawczego – przesądził w środę Trybunał Sprawiedliwości UE. Dodał, że na taki brak może wskazywać to, iż nie przesłuchano pokrzywdzonego i ewentualnego świadka.

Sprawa rozpoczęła się od decyzji niemieckiej prokuratury. Ta zarzuciła Piotrowi Kossowskiemu popełnienie w Hamburgu wymuszenia rozbójniczego. Tamtejszy sąd okręgowy odmówił jednak wszczęcia postępowania sądowego. Na przeszkodzie miała stać zasada stosowana w strefie Schengen: nie można orzekać dwa razy w tej samej sprawie. Zgodnie z nią nikt nie może być ponownie ścigany i karany za to samo przestępstwo.

W sprawie Kossakowskiego polska prokuratura w Kołobrzegu, gdzie został zatrzymany w związku z innym przestępstwem, wszczęła już przeciwko niemu postępowanie przygotowawcze. To jednak zostało prawomocnie umorzone z powodu braku dostatecznie uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu. Decyzję prokuratura uzasadniała tym, że mężczyzna odmówił składania wyjaśnień, a pokrzywdzony oraz świadek mieszkali w Niemczech, dlatego nie mogli zostać przesłuchani. Śledczy nie mieli więc jak zweryfikować informacji podawanych przez pokrzywdzonego.

Na tym sprawa w Polsce się skończyła. Wyższy sąd krajowy w Hamburgu, do którego wystąpiła tamtejsza prokuratura, zwrócił się do TS UE o uściślenie zakresu działania zasady: nie można orzekać dwa razy w tej samej sprawie. Chodziło o ustalenie, czy w świetle postanowienia polskiego prokuratora wydanego bez przeprowadzenia szczegółowego postępowania przygotowawczego należy uważać, że wobec Kossowskiego „wydano prawomocny wyrok" lub też że został on „uniewinniony prawomocnym wyrokiem".

TS UE w wyroku przypomniał, że celem powołanej zasady jest zagwarantowanie osobie, która została skazana i odbyła karę lub ewentualnie została prawomocnie uniewinniona w jednym z państw strefy Schengen, swobodne przemieszczanie się wewnątrz strefy bez obawy, że za te same czyny będzie ścigana w innym państwie strefy.

– Zasada ta nie ma jednak chronić podejrzanego przed tym, że w związku z tymi samymi czynami będzie poszukiwany kolejno w kilku państwach członkowskich – przesądził TS UE.

Sygnatura akt: C-486/14