Czy w przestrzeni prawnej istnieje byt określany mianem tajemnicy postępowania przygotowawczego? Próżno bowiem szukać tego terminu w Konstytucji RP czy innych ustawach. Pomimo to słuszna wydaje się teza, iż tajemnica ta może być swoistą podstawą ochrony innych praw konstytucyjnych.

Samemu terminowi „tajemnica" można nadać wiele znaczeń, przy czym zgodnie ze słownikowym rozumieniem jest to coś tajnego, czego nie należy rozgłaszać, coś, co nie powinno wyjść na jaw. Na gruncie normatywnym najczęściej odnosi się do informacji pozyskanej w związku z wykonywanym zawodem czy też podjętymi czynnościami, której ujawnienie innym osobom zostało reglamentowane lub zakazane.

Czytaj także: Nie wszystkich obowiązuje tajemnica

Jest to zatem takie kwantum wiedzy, z którego nie można korzystać, bo prymat w tym wypadku znajduje ochrona innych wartości, stanowiąc konkretną barierę ochronną i zapobiegawczą przed bezprawnym wykorzystaniem informacji.

Prawo do informacji nie jest prawem absolutnym

Prawo do informacji o przebiegu postępowania karnego jest ważnym elementem przewidzianego w art. 10 europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności prawa do wolności otrzymywania i przekazywania informacji. Wolność ta może przy tym zostać uwarunkowana spełnieniem wymogów i poddana ograniczeniom określonym w ust. 2 wskazanego przepisu.

Jednym z przełomowych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w materii poddania śledztwa kontroli społecznej jest wyrok w sprawie Kelly i inni vs. Zjednoczone Królestwo, w którym została sformułowana ogólnie konieczność istnienia publicznej kontroli śledztwa oraz zagwarantowania pokrzywdzonym dostępu do akt sprawy. Zakres zaś takiej kontroli publicznej uzależniony pozostaje od rodzaju sprawy. W późniejszych judykatach Trybunał wskazywał ponadto, iż niezbędne jest określenie mechanizmów zapewniających transparentność działania organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości.

W polskiej przestrzeni prawnej prawo do informacji znajduje swoje źródło w art. 61 ust. 1 Konstytucji RP, a także w jej art. 54 ust. 1, statuującym ogólniejszą wolność informacji. Uprawnienie to nie jest jednak absolutne i może podlegać ograniczeniom. Kodeks postępowania karnego stanowi, iż akta sprawy karnej mogą być udostępniane nie tylko stronom (jawność wewnętrzna), ale także – po uzyskaniu zgody prezesa sądu lub prokuratora (w zależności od etapu postępowania) – innym osobom, na przykład dziennikarzom (jawność zewnętrzna). Duże znaczenie należy także przypisać ustawie o dostępie do informacji publicznej, jak również prawu prasowemu, na którego regulacjach prasa opiera swoje działania, urzeczywistniając prawo obywateli do rzetelnego informowania, jawność życia publicznego oraz kontrolę i krytykę społeczną.

Dziennikarz w swojej pracy niejednokrotnie porusza tematy dotyczące spraw karnych, których odrębność i specyfika sprawiają, iż głównym źródłem informacji o ich przebiegu są wiadomości zawarte w aktach sprawy. Odmowa udostępnienia akt nastąpi jednak, gdy konieczne okaże się zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania lub ważnego interesu państwa. Istotne pozostają również inne przesłanki odmowy, w tym ochrona interesów stron. Trudno poddać negacji fakt, iż udostępnienie dziennikarzom materiałów z akt sprawy może mieć znaczne konsekwencje przy przestrzeganiu zasady domniemania niewinności. Niemożliwy również będzie wgląd do akt sprawy pozostającej co prawda w zainteresowaniu społecznym, mający jednak na celu uzyskanie sensacyjnych informacji dotyczących postępowania.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Co z tajemnicą w postępowaniu przygotowawczym?

Proces karny pozostaje jawny na etapie sądowej rozprawy głównej, stadium postępowania przygotowawczego musi zaś cechować się określonym poziomem niejawności. To właśnie śledztwo ma na celu ustalenie, czy został popełniony czyn zabroniony, wykrycie sprawcy, zgromadzenie, zabezpieczenie i utrwalenie dowodów dla sądu. Osiąganie takich celów postępowania wymaga ograniczenia dostępności do wiedzy o podjętych w sprawie ustaleniach i zamierzonych działaniach procesowych po to, by poprzez przedwczesne ich ujawnienie nie doprowadzić do utrudnienia czy uniemożliwienia ich przeprowadzenia. Chodzi tu również o to, aby uczestnicy postępowania, którzy jeszcze nie zostali przesłuchani, nie sugerowali się dotychczas dokonanymi ustaleniami o przebiegu przestępnego zdarzenia.

Jednym z niezbędnych warunków realizacji tak określonych celów i zadań jest zapewnienie koniecznego poziomu tajemnicy procesu karnego, która pozwoli na efektywne prowadzenie postępowania, a jednocześnie stanie się instrumentem chroniącym konstytucyjnie zagwarantowane prawa. Tajemnica taka – sama w sobie i nawet rozumiana abstrakcyjnie – prowadzi do zawężenia w różny sposób innych praw konstytucyjnych, a przez to do powstawania kolizji między tymi prawami. Przykładowo, konstytucyjne prawo do obrony czy do prywatności (podejrzanego) może pozostawać w dysharmonii ze swobodą wypowiedzi lub dostępem do informacji publicznej jako prawem innych osób.

Z kolei przedwczesne umożliwienie dziennikarzom dostępu do akt może spowodować, iż prawo do obrony zostanie ograniczone, ponieważ fakty medialne rządzą się innymi zasadami: liczy się informacja podana jako pierwsza, a na jej sprostowanie opinia publiczna już tak nie reaguje. W efekcie utrudniona może być późniejsza rehabilitacja podejrzanego w oczach społeczeństwa. To pokazuje, iż ważne jest precyzyjne określenie sytuacji prowadzących do ograniczenia pewnych praw konstytucyjnych, samo ograniczenie zaś nie może być uznaniowe i musi znaleźć swoje uzasadnienie.

W powyżej wskazanym kontekście uprawnione jest stwierdzenie ograniczonego znaczenia tajemnicy postępowania przygotowawczego. Chodzi bowiem o to, że w istocie obowiązuje ona prokuratora i inne organy biorące udział w postępowaniu karnym opierające się na własnych pragmatykach służbowych. Prawo o prokuraturze w art. 102 § 1 statuuje obowiązek zachowania w tajemnicy przez prokuratora okoliczności sprawy, o których powziął wiadomość w związku z prowadzonym postępowaniem lub poza jawną rozprawą. Prokurator, bezzasadnie zwalniając się z tajemnicy i przekazując takie informacje, może się narazić na odpowiedzialność z art. 266 kodeksu karnego czy art. 231 k.k. wynikającą ze złamania tajemnicy służbowej lub nadużycia pełnionej funkcji.

W przypadku zaistnienia kolizyjnej sytuacji związanej ze statuowanym po stronie prokuratora i innych organów obowiązkiem nieujawniania wiadomości z prowadzonego postępowania, a przy tym z uprawnieniem innych osób do zapoznania się z tymi materiałami, wynikającym chociażby z prawa dostępu do informacji publicznej, ważone powinny być prawa pozostające ze sobą w sprzeczności, a zatem czy w konkretnym przypadku prymat należy przyznać dobru postępowania przygotowawczego czy też prawom innych osób, które pozwalają na żądanie dostępu do materiałów sprawy. Istotne przy tym jest, iż trudno poszukiwać ogólnego zakazu informowania innych osób o okolicznościach postępowania, które zostały uzyskane przez osoby niepodlegające pragmatykom służbowym.

Należy zatem uznać, iż tajemnica postępowania karnego nie ma zbyt dużego oparcia konstytucyjnego, niemniej nie oznacza to braku instrumentów pozwalających na jej urzeczywistnienie. Ustawodawca zwykły dysponuje odpowiednimi mechanizmami, chociażby poprzez przyjęcie, iż co do zasady postępowanie przygotowawcze objęte jest tajemnicą, która wyjątkowo może być uchylona lub ograniczona.

Artykuł 241 k.k. regulacją (nie)pełną

Pojawiający się najczęściej w kwestii tajemnicy postępowania przygotowawczego art. 241 k.k. statuuje jedynie zakaz publicznego rozpowszechniania informacji z postępowania, nie ustanawia przy tym żadnej tajemnicy. Dotyczy on bowiem ograniczonego obszaru sytuacji, odnosząc się do wiadomości, które nie zostały jeszcze powszechnie udostępnione. Ustawowe znamiona tego przestępstwa obejmują publiczne ujawnianie informacji, których źródłem jest postępowanie przygotowawcze, bez uzyskania zgody na takie działanie oraz zanim zostały one ujawnione w postępowaniu sądowym.

Takie kwalifikowane przekazywanie wiadomości, np. podczas debaty publicznej, w sposób istotny może utrudnić prowadzenie postępowania. Przepis ten nie dotyczy jednak wszelkich zachowań polegających na „zwykłym" przekazaniu osobom nieuprawnionym wiadomości i dokumentów znajdujących swoje źródło w postępowaniu przygotowawczym.

Obowiązek ten nie znajduje zatem odniesienia do osób prywatnych (stron postępowania, ich przedstawicieli ustawowych, pełnomocników, świadków), poza wspomnianym wyjątkiem zakazującym publicznego rozpowszechniania powziętych informacji.

W konsekwencji powstaje pytanie, w jaki sposób zabezpieczyć prowadzone postępowania przygotowawcze przed możliwymi zagrożeniami, w tym próbami destabilizowania jego prawidłowego toku, a także jak ustalić rozsądny kompromis pomiędzy dobrem takiego postępowania a zasadą jego względnej jawności. Niezbędne jest bowiem zapobieganie bezprawnym działaniom, w tym zwłaszcza przeciwdziałanie możliwemu torpedowaniu postępowań przygotowawczych. Obserwacja rzeczywistości medialnej prowadzi bowiem do wniosku, iż możliwość celowego nadużywania takich uprawnień nie pozostaje tylko teorią, zwłaszcza w odniesieniu do postępowań pozostających w zainteresowaniu opinii publicznej, w których jednym z częstych powodów wspomnianego transferu informacji może być zamiar udostępnienia ich opinii publicznej.

Wydaje się, że występuje tutaj luka w prawie, którą ustawodawca mógłby wypełnić poprzez poddanie prawnokarnemu wartościowaniu zachowań polegających na udostępnianiu osobom nieuprawnionym dokumentów i informacji pochodzących z postępowania przygotowawczego przez podmioty, które, wykorzystując swoje uprawnienia, weszły legalnie w ich posiadanie. Nie poprzestały przy tym na ich wykorzystaniu w sposób właściwy i zgodny z prawem. Innymi słowy, należy stwierdzić, że penalizowaniu powinno podlegać zachowanie zmierzające do wykorzystania udostępnionych dokumentów i informacji w innym celu niż ten nakierowany na cele obrończe czy też wynikającego z wykorzystywania przyznanych stronom uprawnień.

Warto się zatem zastanowić nad wprowadzeniem do obowiązującego porządku prawnego regulacji mogącej stanowić skuteczne remedium na zasygnalizowane wyżej problemy.

Stosowny przepis mógłby przybrać następujący kształt: „Odpowiedzialności karnej podlega, kto ujawnia osobie do tego nieuprawnionej dokumenty lub informacje pochodzące z postępowania przygotowawczego albo rozprawy sądowej prowadzonej z wyłączeniem jawności, w których posiadanie wszedł jako strona, obrońca, pełnomocnik lub przedstawiciel ustawowy". Nie ulega przy tym wątpliwości, że odpowiednia projekcja przepisu, w tym przede wszystkim określenie wysokości ustawowego zagrożenia, musiałaby uwzględniać społeczną szkodliwość takich zachowań oraz zostać poprzedzona szczegółowymi analizami.

Autor jest prokuratorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie delegowanym do Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury