Skłoniły one HFPC do zwrócenie się do Rzecznika Praw Obywatelskich o podjęcie kroków w celu kontroli konstytucyjności przedmiotowych rozwiązań.
Zatrzymanie prawa jazdy
Przyjęta przez Sejm w marcu tego roku nowelizacja Prawa o ruchu drogowym zmieniła dotychczasowe zasady w zakresie zatrzymywania prawa jazdy. Do tej pory funkcjonariusze Policji mogli je zatrzymać np. w wypadku prawdopodobieństwa orzeczenia zakazu prowadzenia pojazdów.
Obecnie muszą zatrzymać ten dokument za przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o 50 km/h. Zatrzymane prawo jazdy przekazywane jest następnie do właściwego starosty, który wydaje decyzję administracyjną o jego zatrzymaniu. Od takiej decyzji służy odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
- Sądowa kontrola decyzji o zatrzymaniu dokumentu dostępna jest jedynie w drodze skargi do sądu administracyjnego i polega jedynie na weryfikacji legalności wydania decyzji administracyjnej – tłumaczy prawnik HFPC Marcin Wolny.
Okoliczności bez znaczenia
Fundacja zauważa, że nikt nie bada tego, czy pomiar prędkości został dokonany w odpowiedni sposób, za pomocą sprawnego urządzenia. Nie zwraca się także uwagi na prawidłowość oznakowania drogi. Wreszcie, w trakcie postępowania administracyjnego, nie można podnieść takich okoliczności jak chociażby stan wyższej konieczności.
- Oznacza to, że kierujący pojazdem, który przekracza prędkość wioząc ciężarną żonę do szpitala, nie może zasłaniać się tą okolicznością przed funkcjonariuszem Policji – dodaje Wolny.
Podwójna kara
Według HFPC ma to tym donioślejsze znaczenie, gdy zauważy się, że decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy może diametralnie wpłynąć na życie jednostki, np. w przypadku zawodowych kierowców. Już teraz do fundacji zwracają się kierowcy wskazując, że wskutek odebrania prawa jazdy zmuszeni zostali do korzystania ze środków pomocy społecznej.
Organizacja podkreśla, że jednocześnie decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy towarzyszy na ogół nałożenie grzywny w drodze mandatu karnego. Tym samym na kierującego pojazdem nakładane są dwie sankcje (zatrzymanie prawa jazdy i grzywna) za ten sam czyn polegający na przekroczeniu dozwolonej prędkości.
- Wszystko to sprawia, że omawiane rozwiązania powinny być poddane gruntownej kontroli przez Trybunał Konstytucyjny – pisze HFPC .
W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mogą one pozostawać w sprzeczności z art. 2 Konstytucji. Dlatego też HFPC postanowiła zwrócić się do Rzecznika Praw Obywatelskich z prośbą o podjęcie kroków w tym kierunku.
Według HFPC sam pomysł zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości nie stoi w opozycji do standardów praw człowieka. Odpowiednia decyzja w tym przedmiocie powinna być jednak oparta na znanym prawu wykroczeń zakazowi prowadzenia pojazdów, spełniać wymogi proporcjonalności i zapewniać prawo do jej merytorycznej kontroli przez niezawisły sąd.
Wystąpienie skierowane do RPO dostępne jest tutaj.