Składki przekazywane radzie rodziców na działalność statutową szkoły są dobrowolne. Dyrekcja placówki nie ma prawa żądać informacji o tym, kto wnosi opłaty ani w jakiej wysokości.
– Rada rodziców jest odrębnym organem, który nie podlega kontroli służb finansowych szkoły – komentuje Sławomir Wittkowicz, przewodniczący WZZ „Solidarność" – Oświata.
– Praktyka często jest, niestety inna – dodaje Wojciech Starzyński, prezes Fundacji Rodzice Szkole.
Przestępczy proceder
Tym bardziej niezgodne z prawem jest uzależnianie przez dyrektorów wydania świadectwa od wniesienia opłaty na radę rodziców. Zgodnie z § 26 ust. 1 rozporządzenia w sprawie świadectw, dyplomów państwowych i innych druków szkolnych świadectwa, odpisy świadectw dojrzałości, dyplomy i ich suplementy wydaje się nieodpłatnie.
– Niewydawanie świadectw przez szkołę można też zakwalifikować jako przestępstwo nieuprawnionego dysponowania dokumentem z art. 276 kodeksu karnego – uważa Mateusz Pilich, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UW.
Okazją do zmuszania rodziców do wnoszenia opłat na fundusz rady rodziców jest nie tylko zakończenie roku szkolnego. Często podczas składania papierów do szkoły muszą podpisać zobowiązanie regularnych wpłat. W sekretariacie sugeruje się im, że w przeciwnym razie dziecko nie zostanie przyjęte do szkoły.
– Zmuszanie rodziców do składania podpisu pod takim oświadczeniem jest bezprawne. Zobowiązanie jest więc nieważne. Można je śmiało podpisywać. Nie będzie miało żadnego znaczenia – mówi Katarzyna Klimczak ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.
Na wycieczkę czy na remont
Problematyczne jest także to, na co wydawane są zebrane przez radę rodziców środki.
– Pieniądze wpłacane przez rodziców mogą być przeznaczane na zajęcia pozalekcyjne, wycieczki, konkursy dla uczniów czy pikniki, ale już nie na malowanie ścian czy środki czystości. Te powinna sfinansować gmina – uważa Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.
Innego zdania jest prezes Starzyński. – Płacenie za wszystko, co pomaga szkole realizować cele statutowe, jest zgodne z prawem. Nie słyszałem, żeby jakakolwiek regionalna izba obrachunkowa kwestionowała takie wydatki – podkreśla.
Mateusz Pilich uważa jednak, że przepisy są niejednoznaczne.
– Często trudno rozgraniczyć, co jest działalnością statutową szkoły, a co nią nie jest. Na pewno można finansować ze środków wniesionych przez rodziców bieżącą działalność placówki, np. zajęcia ponadprogramowe – wskazuje. – Rada rodziców może też zakupić środki czystości czy kredki. Należy jednak respektować zasadę, że wydatki muszą mieć ścisły związek z realizowanym przez szkołę procesem nauczania i wychowania.
OPINIA
Marek Michalak , rzecznik praw dziecka
Uzależnianie wydania świadectwa od wniesienia jakichkolwiek opłat – mających często charakter dobrowolnych składek – stanowi naruszenie praw dziecka i jest niezgodne z obowiązującym prawem oświatowym. Nowym problemem, na który zwracają uwagę rodzice uczniów, są tzw. obiegówki. Ich formularze zawierają informacje o dokonaniu wpłaty na radę rodziców, na modernizację sprzętu muzycznego w szkole muzycznej czy rozliczenie z biblioteką. Rodzice sygnalizują, że od ich wypełnienia i złożenia w odpowiednim terminie szkoły uzależniają wydanie świadectwa szkolnego. Takie sytuacje uważam również za niedopuszczalne.