Reklama

System ratownictwa znowu do przebudowy

Obsługą wszystkich zgłoszeń alarmowych do policji, straży pożarnej czy pogotowia zajmie się specjalne centrum przy wojewodzie.

Publikacja: 01.02.2013 07:51

W każdym województwie jest centrum powiadamiania ratunkowego, do którego trafią wszystkie połączenia

W każdym województwie jest centrum powiadamiania ratunkowego, do którego trafią wszystkie połączenia osób dzwoniących na numery 112, 997, 998 i 999

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji planuje przebudować system ratownictwa. Przekazało właśnie do konsultacji społecznych projekt ustawy o systemie powiadamiania ratunkowego.

Propozycja zakłada, że powstanie jednolity system do obsługi zgłoszeń alarmowych. System będzie obsługiwało centrum powiadamiania ratunkowego, do którego trafią wszystkie połączenia osób dzwoniących na numery 112, 997, 998 i 999. W zależności od potrzeb centra zorganizują po zgłoszeniu pomoc policji, straży pożarnej i pogotowia ratunkowego.

Zgodnie z projektem każde centrum ma powstać przy wojewodzie. Obejmie swoim zasięgiem całe województwo. Wojewoda będzie miał też prawo stworzyć dla takiego centrum oddziały.

Zgłoszenie alarmowe do konkretnych służb przekaże operator w centrum

W centrum obsługą zgłoszeń zajmą się zatrudnieni w nim operatorzy. Wojewoda stworzy oddzielne stanowiska do obsługi zgłoszeń kierowanych pod cztery numery kierunkowe.

Reklama
Reklama

Autorzy rozwiązań podkreślają, że dzięki zmianom system powiadamiania ratunkowego będzie skonsolidowany, a sama usługa bardziej dostępna dla obywateli. Co więcej, ludzie dzięki nowej organizacji systemu mają być bezpieczniejsi, ponieważ reakcja służb od czasu alarmu, gdy pomoc jest potrzebna, do jej udzielenia, ma być znacznie szybsza.

Projekt pozytywnie oceniają eksperci.

– To bardzo dobry kierunek działań i mam nadzieję, że ustawa zapewni wreszcie stabilne i jednolite warunki funkcjonowania powiadamiania ratunkowego na długie lata. Dotychczas jest słabym ogniwem systemu ratownictwa – zauważa Marcin Mikos z Polskiego Towarzystwa Prawa Medycznego.

Zgodnie z propozycją resortu każdy operator zatrudniony w centrum przekaże połączenie telefoniczne wraz z informacjami, które uzyskał od rozmówcy, odpowiednio do policji, straży pożarnej lub dyspozytorów medycznych. Centrum ma działać na bazie systemu teleinformatycznego oraz współpracujących ze sobą systemów poszczególnych służb. Dzięki temu operatorzy w nim zatrudnieni będą mogli zlokalizować sieć i miejsce, z którego osoba dzwoniąca po pomoc wykonała połączenie.

Marcin Mikos wskazuje jednak, że dla bezpieczeństwa obywateli najważniejszy jest fakt, ile czasu będzie czekał dzwoniący na przyjęcie zgłoszenia i w jakim czasie operatorzy przekażą je odpowiednim służbom.

– Trzeba to bardzo precyzyjnie uregulować, tak aby po przekazaniu połączenia służba nie zbierała na nowo tych samych informacji od dzwoniącego – podkreśla Mikos.

Reklama
Reklama

Propozycja ministerstwa jest już kolejną próbą budowania sprawnego systemu powiadamiania ratunkowego, takiego np., jaki działa w Czechach. Jedną z nich był numer alarmowy 112, który miał pomóc ludziom kontaktować się z każdą służbą. Jak pokazała rzeczywistość, system sprawiał niespodzianki w wielu województwach: człowiek, który chciał się skontaktować przez 112 np. z policją, łączył się ze strażą.

Etap legislacyjny: konsultacje społeczne

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama