Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są prawne implikacje przerabiania zdjęć przy użyciu sztucznej inteligencji?
- Jak RODO reguluje prawo do wizerunku dotyczące przeróbek zdjęć?
- Jak można się bronić, gdy ktoś przerobi i opublikuje twoje zdjęcie?
- W jaki sposób można chronić wizerunki osób zmarłych?
Na te pytania w rozmowie z WNP odpowiada dr Paweł Litwiński, adwokat i partner w kancelarii Barta Litwiński.
Czy przerabianie cudzych zdjęć jest legalne? Kluczem jest publikacja
Dr Litwiński wyjaśnia, że przerabianie cudzych zdjęć samo w sobie nie jest nielegalne. Kluczem jest to, co dzieje się dalej. Prawo łamiemy wtedy, gdy przeróbka zostanie opublikowana na otwartej platformie – tak, że każdy może się nią zapoznać. – Wizerunek, czyli rozpoznawalna podobizna danej osoby, to jej dane osobowe, stosujemy więc do niego RODO – nie można się przy tym powołać na wyłączenie stosowania RODO do celów osobistych właśnie dlatego, że przerabiane zdjęcia są udostępniane publicznie. A to oznacza, że do przetwarzania takich zdjęć potrzebna jest podstawa prawna. W przypadku zabawy Grokiem nie mamy żadnej podstawy do przerabiania czyichś zdjęć (…) – wyjaśnia. Prawnik podkreśla, że niezgodne z prawem ochrony danych osobowych jest to, co robią użytkownicy, a nie to, co robi Grok – Grok jest tu tylko narzędziem.
Prawna ochrona przysługuje również wizerunkom osób zmarłych. W tym przypadku nie odbywa się już ona jednak na podstawie RODO. – Zamiast przepisów RODO mamy wtedy ochronę dóbr osobistych rodziny i spadkobierców, to znaczy ochronę pamięci osoby zmarłej – wyjaśnia Litwiński. Warto też pamiętać, że zdjęcie może stanowić czyjś utwór i jako takie być chronione prawem autorskim. Jego przerabianie jest możliwe na podstawie prawa cytatu. Jeżeli jednak przeróbka zostanie wykonana z naruszeniem zasad tego prawa, autor zdjęcia może w tej sprawie interweniować, kierując sprawę do sądu.
Czytaj więcej
Po raz pierwszy sztuczna inteligencja sztuczna inteligencja zaczyna przepisywać leki. Program uruchomiony w jednym z amerykańskich stanów ma sprawd...
Co zrobić, gdy ktoś przerobi i opublikuje nasze zdjęcie? Jak się przed tym chronić?
Osoba, której zdjęcie zostanie przerobione, może złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) i ewentualnie również pozew o ochronę dóbr osobistych w sądzie cywilnym. Ta druga droga przysługuje też spadkobiercom osoby zmarłej.
– W skardze do UODO piszemy, że nie zgadzaliśmy się na takie wykorzystanie naszych danych, nie wiedzieliśmy o tym, i prosimy o interwencję – wyjaśnia dr Paweł Litwiński. Tłumaczy, że samo opublikowanie zdjęcia w internecie nie oznacza, że dajemy innym prawo do dowolnego korzystania z niego, przerabiania go. – Ten, kto ze zdjęcia w tym celu korzysta, musi mieć w tym uzasadniony interes (…). Natomiast ktoś, kto to robi dla zabawy, i to jeszcze w bardzo dotkliwy sposób, ingerując w zdjęcie, nie ma w tym żadnego prawnie uzasadnionego interesu – informuje.
Paweł Litwiński ma też dobrą wiadomość dla osób, które obawiają się, że wejście na drogę prawną automatycznie oznacza, że na efekty trzeba bardzo długo czekać. – (…) UODO może, z uwagi na możliwość wyrządzenia szkody osobom, których dane dotyczą, podjąć działania doraźne. Skorzystał z tego w 2024 roku wydając Facebookowi zakaz wyświetlania fałszywych reklam wykorzystujących wizerunki Omeny Mensah i Rafała Brzoski. Na pewno działa to szybciej, niż sąd cywilny – przypomina.
Czytaj więcej
W jakim kierunku będzie rozwijać się polski model językowy Bielik.AI? Portal WNP rozmawia ze współtwórcą projektu Sebastianem Kondrackim. W wywiadz...
Ochrona wizerunku a brak możliwości ustalenia autora obraźliwej przeróbki
Aktualnie jedną z trudności w walce z obraźliwą przeróbką, zwłaszcza przed sądem, może być brak możliwości ustalenia jej autora (podania jego imienia i nazwiska). Projekt tzw. ustawy antyhejterskiej zakładał, że w tego typu sytuacjach można byłoby wykorzystać tzw. ślepy pozew (możliwość złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych bez konieczności wskazywania danych pozwanego). Prace nad tym rozwiązaniem nie wyszły jednak poza fazę projektu. Ustawie zarzucano m.in., że jej wdrożenie może się skończyć wprowadzeniem cenzury w internecie.
Ustawy antyhejsterskiej nie ma, ale jak przypomina Paweł Litwiński, są inne rozwiązania, dające narzędzia do walki z obraźliwymi przeróbkami. Jednym z nich jest unijny Akt o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act, DSA).
Czytaj więcej: Co zrobić, gdy Grok przebierze cię w bikini? Ekspert wyjaśnia, co jest zgodne z prawem