Reklama
Rozwiń
Reklama

Ktoś przerobił twoje zdjęcie. Jak można się chronić przed tym procederem?

Grok, czyli sztuczna inteligencja dostępna na platformie X, od niedawna umożliwia niemal nieograniczoną edycję zdjęć. Internauci zaczęli jej używać do „rozbierania” osób widocznych na fotografiach. Czy takie działanie jest zgodne z prawem? Jak można chronić się przed tym procederem?

Publikacja: 09.01.2026 13:22

Po tym, jak do Groka wprowadzono możliwość zaawansowanej edycji zdjęć, internauci zaczęli ją wykorzy

Po tym, jak do Groka wprowadzono możliwość zaawansowanej edycji zdjęć, internauci zaczęli ją wykorzystywać do "rozbierania" osób widocznych na fotografiach. Pojawiły się doniesienia, że takim przeróbkom poddawane są nawet zdjęcia dzieci

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są prawne implikacje przerabiania zdjęć przy użyciu sztucznej inteligencji?
  • Jak RODO reguluje prawo do wizerunku dotyczące przeróbek zdjęć?
  • Jak można się bronić, gdy ktoś przerobi i opublikuje twoje zdjęcie?
  • W jaki sposób można chronić wizerunki osób zmarłych?

Na te pytania w rozmowie z WNP odpowiada dr Paweł Litwiński, adwokat i partner w kancelarii Barta Litwiński.

Czy przerabianie cudzych zdjęć jest legalne? Kluczem jest publikacja

Dr Litwiński wyjaśnia, że przerabianie cudzych zdjęć samo w sobie nie jest nielegalne. Kluczem jest to, co dzieje się dalej. Prawo łamiemy wtedy, gdy przeróbka zostanie opublikowana na otwartej platformie – tak, że każdy może się nią zapoznać. – Wizerunek, czyli rozpoznawalna podobizna danej osoby, to jej dane osobowe, stosujemy więc do niego RODO – nie można się przy tym powołać na wyłączenie stosowania RODO do celów osobistych właśnie dlatego, że przerabiane zdjęcia są udostępniane publicznie. A to oznacza, że do przetwarzania takich zdjęć potrzebna jest podstawa prawna. W przypadku zabawy Grokiem nie mamy żadnej podstawy do przerabiania czyichś zdjęć (…) – wyjaśnia. Prawnik podkreśla, że niezgodne z prawem ochrony danych osobowych jest to, co robią użytkownicy, a nie to, co robi Grok – Grok jest tu tylko narzędziem.

Prawna ochrona przysługuje również wizerunkom osób zmarłych. W tym przypadku nie odbywa się już ona jednak na podstawie RODO. – Zamiast przepisów RODO mamy wtedy ochronę dóbr osobistych rodziny i spadkobierców, to znaczy ochronę pamięci osoby zmarłej – wyjaśnia Litwiński. Warto też pamiętać, że zdjęcie może stanowić czyjś utwór i jako takie być chronione prawem autorskim. Jego przerabianie jest możliwe na podstawie prawa cytatu. Jeżeli jednak przeróbka zostanie wykonana z naruszeniem zasad tego prawa, autor zdjęcia może w tej sprawie interweniować, kierując sprawę do sądu.

Czytaj więcej

AI wypisze leki zamiast lekarza? Kontrowersyjny krok w USA
Reklama
Reklama

Co zrobić, gdy ktoś przerobi i opublikuje nasze zdjęcie? Jak się przed tym chronić?

Osoba, której zdjęcie zostanie przerobione, może złożyć skargę do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) i ewentualnie również pozew o ochronę dóbr osobistych w sądzie cywilnym. Ta druga droga przysługuje też spadkobiercom osoby zmarłej.

– W skardze do UODO piszemy, że nie zgadzaliśmy się na takie wykorzystanie naszych danych, nie wiedzieliśmy o tym, i prosimy o interwencję – wyjaśnia dr Paweł Litwiński. Tłumaczy, że samo opublikowanie zdjęcia w internecie nie oznacza, że dajemy innym prawo do dowolnego korzystania z niego, przerabiania go. – Ten, kto ze zdjęcia w tym celu korzysta, musi mieć w tym uzasadniony interes (…). Natomiast ktoś, kto to robi dla zabawy, i to jeszcze w bardzo dotkliwy sposób, ingerując w zdjęcie, nie ma w tym żadnego prawnie uzasadnionego interesu – informuje.

Paweł Litwiński ma też dobrą wiadomość dla osób, które obawiają się, że wejście na drogę prawną automatycznie oznacza, że na efekty trzeba bardzo długo czekać. – (…) UODO może, z uwagi na możliwość wyrządzenia szkody osobom, których dane dotyczą, podjąć działania doraźne. Skorzystał z tego w 2024 roku wydając Facebookowi zakaz wyświetlania fałszywych reklam wykorzystujących wizerunki Omeny Mensah i Rafała Brzoski. Na pewno działa to szybciej, niż sąd cywilny – przypomina.

Czytaj więcej

„Brakuje odwagi”. Twórca Bielik.AI o tym, dlaczego polskie projekty AI kuleją

Ochrona wizerunku a brak możliwości ustalenia autora obraźliwej przeróbki

Aktualnie jedną z trudności w walce z obraźliwą przeróbką, zwłaszcza przed sądem, może być brak możliwości ustalenia jej autora (podania jego imienia i nazwiska). Projekt tzw. ustawy antyhejterskiej zakładał, że w tego typu sytuacjach można byłoby wykorzystać tzw. ślepy pozew (możliwość złożenia pozwu o ochronę dóbr osobistych bez konieczności wskazywania danych pozwanego). Prace nad tym rozwiązaniem nie wyszły jednak poza fazę projektu. Ustawie zarzucano m.in., że jej wdrożenie może się skończyć wprowadzeniem cenzury w internecie.

Ustawy antyhejsterskiej nie ma, ale jak przypomina Paweł Litwiński, są inne rozwiązania, dające narzędzia do walki z obraźliwymi przeróbkami. Jednym z nich jest unijny Akt o Usługach Cyfrowych (Digital Services Act, DSA).

Reklama
Reklama
Sztuczna Inteligencja
„Brakuje odwagi”. Twórca Bielik.AI o tym, dlaczego polskie projekty AI kuleją
Technologie
Demokracja zagrożona przez AI? Naukowcy alarmują: boty skuteczniejsze niż telewizja
Podatki
Od 7 stycznia nowe zasady rozliczania podatku od spadków i darowizn
Nieruchomości
Trudniej będzie zablokować sąsiadowi budowę. Wchodzą w życie nowe przepisy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama