Partie europejskie będą się reklamować w całej UE

We wtorek wchodzą w życie niektóre przepisy rozporządzenia ws. reklamy politycznej. Mają umożliwić partiom europejskim promowanie się w całej UE, ale mogą też otwierać furtkę dla obcych wpływów.

Publikacja: 09.04.2024 07:27

Partie europejskie będą się reklamować w całej UE

Foto: Adobe stock

Rozporządzenie opublikowane 20 marca wchodzi w życie po 20 dniach, ale w większej części zacznie być stosowane od 10 października 2025 r. Od dziś obowiązują jedynie art. 3 i 5. Ten pierwszy zawiera definicje m.in. samej reklamy politycznej. Obejmuje ona zarówno przekazy tworzone przez podmiot polityczny, jak i w jego imieniu lub na jego rzecz przez kogoś innego (chyba że ma to cel wyłącznie prywatny bądź handlowy), a także przekaz, który może wpływać na wynik wyborów, referendów, zachowania wyborcze lub proces legislacyjny i to na wszystkich poziomach – unijnym, krajowym, regionalnym czy lokalnym. Nie ma tu znaczenia forma przekazu i odpłatność (ta ostatnia nie jest obowiązkowa).

Z kolei art. 5 zabrania dyskryminacji ze względu na siedzibę czy miejsce zamieszkania sponsora albo partii politycznych czy grup politycznych w PE (przez podmioty świadczące usługi takiej reklamy).

– To duża zmiana, bo wcześniej były z tym problemy, można się było reklamować tylko wewnątrz poszczególnych krajów – mówi Jakub Szymik, założyciel organizacji Obserwatorium Demokracji Cyfrowej. – Moim zdaniem powinno to dotyczyć także organizacji pozarządowych, ale z rozmów z platformami cyfrowymi wynika, że taką opcję udostępnią tylko partiom z PE. Niektórzy mówią, że to pozwoli na interwencję zagraniczną w europejskie wybory, inni – jak ja – uważają, że pozwoli to stworzyć wspólny rynek politycznych idei – dodaje ekspert.

Z drugiej strony ten sam art. 5 zastrzega, że w terminie trzech miesięcy przed wyborami lub referendum reklamy polityczne z nimi związane są świadczone tylko sponsorom, którzy wskażą, że są obywatelami UE albo państwa trzeciego, ale mieszkają na stałe w UE i mają prawo głosowania w tych wyborach albo mają siedzibę w UE.

– Już dziś, żeby utworzyć reklamę polityczną, np. na Facebooku, trzeba przejść weryfikację, wysłać dowód osobisty, a mając obywatelstwo Polskie można rozpowszechniać ją tylko w Polsce. Problem w tym, że ten system działa tylko teoretycznie – nie ma najmniejszego problemu, by stworzyć fałszywe konto i oszukać system – mówi Filip Szulik-Szarecki z organizacji Wojownicy Klawiatury, zajmującej się zwalczaniem dezinformacji. – Wydaje mi się, że bigtechy nie mają ani pomysłu, ani ochoty, by coś w tym temacie zrobić. Podmioty zewnętrzne chcące szerzyć dezinformocję mogą posłużyć się obywatelami Unii – dodaje.

Czytaj więcej

Po internecie sztuczna inteligencja. Czy Europa prześpi kolejną rewolucję

Rozporządzenie opublikowane 20 marca wchodzi w życie po 20 dniach, ale w większej części zacznie być stosowane od 10 października 2025 r. Od dziś obowiązują jedynie art. 3 i 5. Ten pierwszy zawiera definicje m.in. samej reklamy politycznej. Obejmuje ona zarówno przekazy tworzone przez podmiot polityczny, jak i w jego imieniu lub na jego rzecz przez kogoś innego (chyba że ma to cel wyłącznie prywatny bądź handlowy), a także przekaz, który może wpływać na wynik wyborów, referendów, zachowania wyborcze lub proces legislacyjny i to na wszystkich poziomach – unijnym, krajowym, regionalnym czy lokalnym. Nie ma tu znaczenia forma przekazu i odpłatność (ta ostatnia nie jest obowiązkowa).

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura - rząd proponuje termin
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie. Jak zbudować efektywny HR i skutecznie zarządzać kapitałem ludzkim?