Matura 2023 rozpocznie się w czwartek 4 maja egzaminem z języka polskiego na poziomie podstawowym. Następnie, do 23 maja, maturzyści przystąpią kolejnych obowiązkowych egzaminów: trzech w części pisemnej i dwóch w ustnej. Oto dokładny harmonogram:
harmonogram matury 2023
Matura 2023 odbędzie się po raz ostatni w dwóch formułach: z 2015 - dla osób, które uczyły się w gimnazjach i nowej, z 2023.
Jak informuje TOK FM, w tym roku Centralna Komisja Egzaminacyjna chce wdrożyć rozwiązania, które mają zapobiegać przeciekom tematów maturalnych. W czerwcu i sierpniu ub.r. CKE testowała dodatkowe zabezpieczenie przesyłek kurierskich. Otwarcie paczki z arkuszami przed czasem, np. przed godz. 8.30, miało uruchamiać wysyłkę powiadomienia do dyrektora okręgowej komisji egzaminacyjnej.
- Biorąc pod uwagę doświadczenia lat poprzednich, kiedy dochodziło do mniejszych lub większych wycieków po dostarczeniu arkuszy do szkół, teraz powtarzamy stosowanie nadajników. W momencie otworzenia paczki dostajemy o tym sygnał - mówił w rozmowie z reporterem TOK FM dyrektor CKE Marcin Smolik.
Czytaj więcej
Dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej Marcin Smolik złożył zawiadomienie o podejrzeniu przecieków tematu wczorajszego egzaminu maturalnego z j...
Jak wyjaśnił Smolik, nadajniki trafią do tych szkół, "co do których okręgowe komisje egzaminacyjne miały wątpliwości, jeśli chodzi o rzetelność przeprowadzania egzaminu w latach ubiegłych".
- Jest to więc celowane, choć jest pewna liczba
nadajników, które pójdą do szkół losowo - wskazał dyrektor CKE nie chciał jednak zdradzić, ile nadajników zostanie umieszczonych w kopertach.
Marcin Smolik powiedział też, że wzrośnie liczba obserwatorów w szkołach, ale i w tym przypadku nie wiadomo, ilu ich będzie.
- Takie informacje podamy po egzaminie - zapewnił.
Kolejnym zabezpieczeniem mają być wyrywkowe kontrole dyrektorów szkół. Jak wyjaśnił Smolik, kontrolerzy będą dzwonić rano i prosić - w rozmowie wideo - o pokazanie nierozpakowanej paczki z arkuszami.
- Poprzednie lata pokazały, że niestety wśród tej ogromnej rzeszy dyrektorów, którzy naprawdę wzorowo i z ogromnym zaangażowaniem i oddaniem wykonują swoją pracę, znajduje się kilku takich, którzy nie tylko nie powinni być dyrektorami, ale powinni siedzieć w więzieniu - uważa dyrektor CKE. Jak wyjaśnia, w przeszłości zdarzało się bowiem, że dyrektorzy przed egzaminem otwierali paczki i przekazywali uczniom pytania.
- Naprawdę mam ogromne zaufanie do dyrektorów szkół, ale biorąc pod uwagę doświadczenia lat ubiegłych, nie mamy tego komfortu, że śpimy zupełnie spokojnie - mówił na radiowej antenie Marcin Smolik.
TOK FM przypomina, że przypadki przecieków maturalnych z poprzednich lat CKE zgłosiła organom ścigania, ale większość spraw umorzono ze względu na niewykrycie sprawców.