Nauczyciele czuli się nękani przez rodzica w e-dzienniku. Jest wyrok

Szkoła obwiniała matkę uczennicy o „złośliwe” niepokojenie poprzez pisanie do nauczycieli wiadomości przez e‑dziennik. Sąd Rejonowy w Nakle Nad Notecią wydał wyrok w tej sprawie.

Publikacja: 22.02.2023 14:59

Nauczyciele czuli się nękani przez rodzica w e-dzienniku. Jest wyrok

Foto: Fotorzepa / Jakub Dobrzyński

Do dokumentów w tej sprawie (sygn. akt: II W 102/22) dotarło Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS), zajmujące się prawami uczniów i rodziców oraz praworządnością w oświacie.

Wynika z nich,  że w czerwcu 2021 r.  na lekcji języka angielskiego w jednej z podstawówek nauczycielka miała naruszyć nietykalność cielesną uczennicy. Po tym zdarzeniu dzieci miały rozmowy z pedagogiem z których sporządzono notatki. Rodziców zaś zaproszono na zebranie, które zostało zaprotokołowane.

Matka jednej z uczennic miała wątpliwości co do sposobu wyjaśnienia sprawy przez placówkę, dlatego też kilkakrotnie, poprzez tzw. e-dziennik, prosiła o przedstawienie jej zgromadzonych na ten temat dokumentów, m.in. kopii protokołu i notatek bez danych identyfikacyjnych. W odpowiedzi dyrekcja szkoły zdecydowała się złożyć doniesienie na policję, że kobieta „złośliwie niepokoi” nauczycieli i dyrekcję placówki, czyli  popełniła czyn z art. 107 kodeksu wykroczeń.

Sprawa trafiła do sądu. Nauczyciele wystąpili jako oskarżyciele posiłkowi.  Dociekliwej matce groziła kara ograniczenia wolności, grzywna do 1500 złotych albo nagana.

Jednak zdaniem sądu zachowanie obwinionej nie stanowiło wykroczenia, ponieważ działanie obwinionej miało związek wyłącznie ze społeczną i publiczną funkcją nauczycieli.Rodzic ma prawo wysyłać do nich wiadomości za pośrednictwem e-dziennika, czy też składać skargi oraz wnioski, nawet jeżeli nie są one zasadne.

Sąd wskazał, że matka kontaktowała się z oskarżycielkami  jedynie za pośrednictwem dziennika elektronicznego, wysłała do każdej co najwyżej po trzy wiadomości. Uwadze sądu nie uszło, że odebranie tych wiadomości zajęło nauczycielkom kilka tygodni.

- Obwiniona w jakikolwiek inny sposób nie kontaktowała się z oskarżycielkami posiłkowymi, w szczególności nie dzwoniła na prywatne telefony, nie wysyłała e‑maili czy też sms-ów – wyjaśnił sąd w uzasadnieniu.

– Nie mamy wątpliwości, że szkoła chciała w ten sposób zastraszyć rodzica tak, by ten więcej nie interesował się sprawą naruszenia nietykalności uczennicy przez nauczycielkę – podkreśla wiceprezes Stowarzyszenie Umarłych Statutów Daniel Sjargi. – Rodzi to poważną obawę, że sprawa może mieć głębszy wymiar. Sam fakt usiłowania wywierana presji na rodzica, by nie składał skargi, jest już  zupełnie nie do przyjęcia – dodał.

Stowarzyszenie będzie wnioskowało o to, by całej sprawie przyjrzał się rzecznik dyscyplinarny nauczycieli, działający przy wojewodzie kujawsko-pomorskim.

Do dokumentów w tej sprawie (sygn. akt: II W 102/22) dotarło Stowarzyszenie Umarłych Statutów (SUS), zajmujące się prawami uczniów i rodziców oraz praworządnością w oświacie.

Wynika z nich,  że w czerwcu 2021 r.  na lekcji języka angielskiego w jednej z podstawówek nauczycielka miała naruszyć nietykalność cielesną uczennicy. Po tym zdarzeniu dzieci miały rozmowy z pedagogiem z których sporządzono notatki. Rodziców zaś zaproszono na zebranie, które zostało zaprotokołowane.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Samorząd
Krzyże znikną z warszawskich urzędów. Trzaskowski podpisał zarządzenie
Prawo pracy
Od piątku zmiana przepisów. Pracujesz na komputerze? Oto, co powinieneś dostać
Praca, Emerytury i renty
Babciowe przyjęte przez Sejm. Komu przysługuje?
Spadki i darowizny
Ten testament wywołuje najwięcej sporów. Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok
Sądy i trybunały
Sędzia WSA ujawnia, jaki tak naprawdę dostęp do tajnych danych miał Szmydt