W trakcie środowej debaty Paweł Mucha z kancelarii prezydenta przekonywał, że nie zachodzą przeszkody, aby przeprowadzić referendum 10 i 11 listopada. Na zakończenie swojego wystąpienia Mucha zaapelował do senatorów, aby "nie bali się demokracji".

 

W ostatni piątek Prezydent RP przekazał do Senatu projekt postanowienia o zarządzeniu ogólnokrajowego referendum w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa.

Projekt postanowienia zawiera 10 pytań referendalnych, które dotyczą m.in. kwestii uchwalenia nowej Konstytucji lub wprowadzenia zmian w obecnie obowiązującej, unormowania w Konstytucji RP obowiązku przeprowadzania referendum ogólnokrajowego na wniosek co najmniej 1 000 000 obywateli oraz określenia ważności tego referendum przy 30% frekwencji, wprowadzenia w Konstytucji zmian w umocowaniu władzy wykonawczej (pozycji ustrojowej Prezydenta, Rady Ministrów i Prezesa Rady Ministrów), wprowadzenia w Konstytucji zapisu dotyczącego wyborów do Sejmu RP (w jedno lub wielomandatowych okręgach wyborczych) czy konstytucyjnego unormowania członkostwa Polski w UE i NATO.

Referendum miałoby się odbyć już 10-11 listopada tego roku.

We wtorek komisja ustawodawcza nie zarekomendowała by Senat zgodził się na prezydenckie referendum ws. zmian w konstytucji.