Niewielu jest Polaków, którzy mogą sobie co roku pozwolić na wyjazdy na leczenie zagraniczne współfinansowane przez NFZ. W 2012 r. NFZ wydał tylko 169 zgód pacjentom na wyjazd na zagraniczne leczenie. To mniej niż w 2011 roku, kiedy to fundusz pozwolił na wyjazd 228 osobom. 167 zgód na wyjazd na terapię za granicą wydał Narodowy Fundusz Zdrowia w 2010 r.
W zakończonym właśnie 2012 roku chorzy dostawali pozwolenie na badania genetyczne za granicą, na przeprowadzenie w innym europejskim szpitalu zabiegu witrektomii ( okulistyka) czy na zabiegi z zakresu chirurgii dziecięcej. NFZ zapłacił łącznie za to leczenie zagranicznym placówkom ok. 15 mln. zł. Ok. 823 tys EUR kosztowała np. transplantologia kliniczna czyli kwalifikacja i jednoczasowy przeszczep płuc i wątroby. Z kolei wartość świadczeń, na realizację których Prezes NFZ wyraził zgodę w 2011 r. szacowana jest na kwotę 17 675 990 zł.
Prawo do zagranicznego leczenia, za które płaci NFZ, gwarantuje ciężko chorym osobom ustawa o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Zgodnie z nią lekarz może w nagłych wypadkach skierować pacjenta na kurację za granicą.
Po pierwsze, powinien to zrobić, jeśli szpitale w Polsce wprawdzie wykonują dany zabieg, ale chory musiałby na niego długo czekać i pogorszyłoby to jego stan zdrowia.
Po drugie, pacjentowi przysługuje takie prawo, jeśli u nas nie przeprowadza się danego zabiegu, a jest on niezbędny choremu do ratowania życia i zdrowia
Chory, który chciałby wyjechać na zagraniczne leczenie, musi złożyć odpowiednie dokumenty do prezesa NFZ. Całą procedurę reguluje rozporządzenie ministra zdrowia w sprawie wniosku o leczenie lub badanie diagnostyczne poza granicami kraju. Dokumenty ocenia w ciągu pięciu dni prezes NFZ.
W 90 spośród wszystkich wydanych w 2010 r. zgód NFZ wysyłał pacjentów do Niemiec. Do Wielkiej Brytanii pojechało 21 chorych. Pacjenci zatem najczęściej wyjeżdżają w rejony przygraniczne. Przepisy zobowiązują NFZ do zwrotu choremu także kosztów dojazdu oraz wyżywienia i zakwaterowania w miejscu kuracji . Wyjazdy może utrudniać Polakom często bariera językowa, wysokie koszty pobytu oraz brak rozpowszechnionej informacji o możliwości takiego leczenia.