Tak jak w pierwszej edycji poszczególne wydziały ocenialiśmy w trzech kategoriach: potencjał naukowy, jakość kształcenia i współpraca z zagranicą.
W XXI wieku te trzy czynniki świadczą o renomie. Rozwój naukowy wpływa na poziom dydaktyki. Z kolei jakość kształcenia przekłada się na pozycję na rynku pracy i szansę uzyskania pozytywnego wyniku na egzaminie na aplikację prawniczą.
Z tym że obecne czasy nie są łatwe, zwłaszcza dla prawników. Co dziesiąta osoba po zdanym egzaminie zawodowym nie zakłada indywidualnej praktyki. Posiadanie podstawowych umiejętności, a nawet uprawnień adwokackich, radcowskich czy notarialnych, nie gwarantuje już szybkiego sukcesu zawodowego i finansowego.
Aby go odnieść, trzeba się wyspecjalizować. Znalezienie niszy może ułatwić osiągnięcie sukcesu. Rozumieją to już i młodzi prawnicy, i szkoły. Z zebranych informacji wynika, że każda stara się mieć swojego konika i dawać studentom dodatkowe możliwości rozwoju.
Najlepsi wiedzą też, że znajomość polskiego prawa nie wystarczy, a języki otwierają nowe możliwości. Dlatego doceniliśmy te jednostki, które dbają o rozwój kadry, dydaktykę i kontakty zagraniczne. Z jakim efektem? Na podium znalazły się te same wydziały, co w ubiegłym roku. Ale w innej konfiguracji. Pierwsze miejsce zajął Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Jednym punktem wyprzedził Uniwersytet Jagielloński. Ubiegłoroczny zwycięzca, Uniwersytet w Białymstoku, zajął trzecie miejsce.
Spośród uczelni niepublicznych najwięcej punktów zdobyła Krakowska Akademia im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, a tuż za nią Akademia Leona Koźmińskiego. Najlepsza niepubliczna uczelnia w 2012 r., Wyższa Szkoła Prawa i Dyplomacji z Gdyni, nie brała udziału w tegorocznej rywalizacji. W I edycji jej przewagą była m.in. mała liczba studentów. Z tej przyczyny jednak szkołę ma przejąć Wyższa Szkoła Bankowa w Gdańsku. W tym roku mamy też debiutantów: Uniwersytet Szczeciński i Wyższą Szkołę Prawa i Administracji z Przemyśla.
Chcemy, by ranking był drogowskazem dla maturzystów zastanawiających się nad wyborem swojej przyszłej drogi. W II edycji rankingu „Rz" sprawdziliśmy szkoły kształcące ponad 80 proc. przyszłych prawników. Uczestniczyło w nim 20 z 35 uczelni prowadzących w roku akademickim 2012/2013 studia na kierunku prawo. W sumie studiuje na nich blisko 47 tys. studentów, w tym 25 tys. na studiach stacjonarnych.
Jak mówią jednak specjaliści od statystyki, rankingi trzeba umieć czytać. I nie dla każdego maturzysty zwycięzca jest najlepszym wyborem. Jeśli ktoś bowiem chce się specjalizować w prawie medycznym, powinien szukać uczelni, na której wykładają najlepsi specjaliści z tej dziedziny.
Dlatego poza jego wynikami opisujemy, w jakim kierunku zmierzają uczelnie oraz jakie plusy i minusy ma zawód prawnika. A każdemu, kto o nim marzy, życzymy powodzenia!