Czy wydłużenie wieku emerytalnego spowoduje wzrost bezrobocia?

Maciej Bukowski: Miejsca pracy nie są stałym, określonym z góry zasobem, do  którego dostęp mają tylko wybrani. Etaty tworzą ludzie. Im więcej osób będzie pracować, tym więcej miejsc pracy powstanie. Wystarczy spojrzeć na ostatnie dwa lata. Ograniczenie wcześniej- szych emerytur nie spowodowało przecież lawinowego wzrostu bezrobocia.

Wiele osób obawia się, że nie będzie miało siły długo pracować, np. kasjerki w marketach.

Z roku na rok praca staje się lżejsza, a ludzie są w coraz lepszej formie. Pamiętajmy, że mówimy o czasach za 10, 20 czy 30 lat. Bardzo prawdopodobne, że wówczas w ogóle kasjerek nie będzie, bo sklepy będą zautomatyzowane.

Trzeba będzie uważać, żeby nie wypaść z rynku pracy.

Dziś wielu pięćdziesięciolatków sądzi, że skoro wkrótce przejdą na emeryturę, to nie warto w siebie inwestować. Przy takim sposobie myślenia może się rzeczywiście okazać, że dla tych osób za kilka lat zabraknie pracy, bo ich umiejętności będą niewystarczające.

Pojawiają się także głosy, że wydłużając okres pracy, Polacy nie będą już mieli czasu, żeby sobie „pożyć".

Można zrezygnować z pracy wcześniej. Wystarczy, że taki ktoś odłoży sobie pieniądze, które pozwolą mu się utrzymać do momentu wypłaty emerytury.

—rozmawiała Joanna Ćwiek