Nawet niechętni nowym technologiom kandydaci do pracy muszą się dziś przekonać do aktywności w internecie. Większość ofert pracy przeniosła się na portale rekrutacyjne, a pracodawcy i łowcy głów, szukając specjalistów i menedżerów, filtrują bazy danych portali społecznościowych.
O ile jeszcze w minionej dekadzie internetowa aktywność kandydata do pracy była atutem, o tyle obecnie jest już koniecznością, nawet w przypadku kandydatów na szeregowe stanowiska. Również oni muszą się oswoić z nowymi technologiami, choćby podczas rozmów kwalifikacyjnych, które np. podczas ubiegłorocznej masowej rekrutacji do polskich centrów logistycznych Amazona prowadzono zdalnie.