– Chcemy usunąć wiele absurdów, na jakie teraz można się natknąć w prawie – mówił podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jako przykład podał rzeczoznawcę samochodowego.

– Pracować w tym zawodzie może np. polonista, za to  osoba po technikum samochodowym, mająca o wiele lepsze przygotowanie, już nie – tłumaczył. Stąd propozycja zmian.

Deregulacja w drugiej transzy ma objąć 91  zawodów. Łatwiej będzie więc zostać np. maklerem papierów wartościowych (wystarczy być niekaranym i mieć zdolność do czynności prawnych) czy też usługowo prowadzić księgi rachunkowe (nie będzie certyfikatu, pozostałaby niekaralność i wykupione ubezpieczenie OC). Złagodzone zostaną także zasady zdobywania uprawnień doradcy podatkowego.

Spore zmiany szykują się także w branży budowlanej.  Zostaną np. połączone uprawnienia do projektowania z wykonawczymi. Dzięki temu architekt, który zaprojektuje budynek, będzie mógł kierować następnie jego budową.

– Najradykalniejsze zmiany dotyczą jednak zawodu urbanisty – uważa Mirosław Barszcz, doradca ministra Gowina. – Chcemy, aby to same gminy decydowały, kogo zatrudnić do przygotowania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – wyjaśnia.

Urbanista straci status zawodu zaufania publicznego. Przynależność do samorządu  urbanistów będzie zaś dobrowolna. Według M. Barszcza w tej chwili jest zaledwie ok. 1200 urbanistów, głównie  architektów. Bez sensu jest więc,  jego zdaniem, by należeli oni do dwóch różnych samorządów i płacili podwójne składki.   Dzięki proponowanym zmianom powinno przybyć osób wykonujących ten fach.

– W tej chwili – mówi Barszcz – uzyskiwanie uprawnień w tym zawodzie jest skomplikowane m.in. za sprawą wieloletnich praktyk.

Mirosław Barszcz  przyznał, że propozycje dotyczące urbanistów wywołają protesty osób pracujących obecnie w tym zawodzie.

Konsultowanie drugiej transzy deregulacyjnej ministerstwo rozpoczęło tydzień po tym, jak pierwsza transza (obejmująca m.in. taksówkarzy, pośredników i zarządców w obrocie nieruchomościami) trafiła do Sejmu. Zdaniem ministra Gowina  przy sprzyjających okolicznościach parlament powinien zakończyć prace nad nią w połowie 2013 r.

W przyszłym tygodniu  mają ruszyć przygotowania do trzeciej transzy deregulacji. Ma objąć przede wszystkim  zawody medyczne (w dopuszczalnym jednak zakresie). Resort sprawiedliwości liczy, że uda się przygotować listę ok. stu zawodów.