Bezrobotna nabyła prawo do renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy, tracąc prawo do zasiłku dla bezrobotnych. Mimo to nadal go pobierała. Kiedy starosta pozbawił ją statusu bezrobotnej i zażądał od niej zwrotu środków, stwierdziła, iż nie miała świadomości, że jej one nie przysługują. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję starosty.

Sprawa trafiła do sądu. WSA orzekł, że skarżąca nie ma racji i uznał wydane rozstrzygnięcie za zgodne z prawem.

Czytaj także: Zasiłek dla bezrobotnych: podwyżka bez dodatku i później, niż oczekiwano

Skład orzekający przypomniał art. 76 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy stanowiącym, że za nienależnie pobrane świadczenie uważa się zasiłek, stypendium lub inne świadczenie pieniężne finansowane z Funduszu Pracy wypłacane osobie za okres, za który nabyła prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy, jeżeli organ rentowy, który przyznał świadczenie, nie pomniejszył go.

Osoba, która je pobrała, musi zwrócić tę kwotę wraz z zaliczką na podatek i składką na ubezpieczenie zdrowotne. Sąd podkreślił też, że nie doszło do przedawnienia.

Skarżąca zdecydowała się na wniesienie skargi kasacyjnej. NSA poparł jednak stanowisko sądu niższej instancji.

– Artykuł 76 ust. 2 pkt 3 ustawy nie uzależnia uznania świadczenia za nienależnie pobrane od świadomości świadczeniobiorcy, że istnieją podstawy do jego zwrotu. Brak pouczenia nie może być uznawany za okoliczność niweczącą uznanie świadczenia za nienależnie pobrane – uzasadniał sędzia Mirosław Wincenciak.

Mecenas Katarzyna Mrożek z Kancelarii Szczudło & Partnerzy uważa, że orzeczenie jest trafne. – Strona uzyskała prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy za okres w części pokrywający się z czasem pobierania zasiłku, mogła więc „zatrzymać" środki wypłacone tylko za jeden z tych tytułów. Skutki braku pouczenia strony muszą być przewidziane w ustawie. Wyroki obu sądów są więc słuszne – ocenia.

Sygnatura akt: I OSK 3379/19

Autopromocja
FIRMA.RP.PL

Sprawdzona, pogłębiona i kompleksowa wiedza dla MŚP

CZYTAJ WIĘCEJ