Jak ustaliła „Rzeczpospolita” w grupie sześciu zatrzymanych jest także Robert K., zastępca szefa marketingu w PGZ, Agnieszka M., prawniczka związana z PiS, niedoszła europoseł i Robert Sz., dyrektor wykonawczy w spółce PGZ.
Działania CBA od rana komentują zarówno członkowie rządu oraz Prawa i Sprawiedliwości, jak i partii opozycyjnych.
- Nie można nam zarzucić, że kryjemy swoich - powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. - Nie idziemy drogą PO, która tak właśnie postępowała - dodał.
O akcję CBA zapytany został także szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. - Dzisiaj w Polsce wszyscy są równi wobec prawa i nie ma żadnej taryfy ulgowej. Jeśli ktoś łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami - skomentował.
Zdaniem rzecznika prezydenta Andrzeja Dudy jest to duży problem dla byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. - Ciężko mi powiedzieć, czy jestem zaskoczony jego zatrzymaniem. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony do tego, jak działa państwo polskie - ocenił.
Głos zabrała również rzeczniczka PiS Beata Mazurek. "Prezes Jarosław Kaczyński wielokrotnie mówił, że nie będzie świętych krów" - napisała na Twitterze.
- Wygląda na to, że kolejne osoby związane z szeroko pojętym obozem Zjednoczonej Prawicy też będą musiały sobie przypomnieć o standardach, w imię których szliśmy do władzy - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków wicepremier Jarosław Gowin.
- Politycznie odpowiedzialny jest za to Antoni Macierewicz. Powinien się tłumaczyć przed PiS-em, ale przed Polakami. Od bardzo dawna wiadomo. że w PGZ źle się działo - powiedziała w rozmowie z WP.pl Joanna Kluzik-Rostkowska.
"O niegospodarności i fatalnym zarządzaniu w PGZ mówiliśmy długo. Dzisiaj CBA zatrzymuje 6 osób w tym B.Misiewicza - „znak firmowy” tej amatorszczyzny w spółkach skarbu państwa .Co z odpowiedzialnością głównego „promotora” A.Macierewicza ? Oto jest pytanie" - napisał poseł PO Grzegorz Furgo.
"Z jednej strony zatrzymanie Misiewicza to kolejna zasłona dymna, z drugiej - wewnętrzna rozgrywka. Jasny sygnał dla wszystkich, którzy wspólnie z Macierewiczem chcieli robić coś obok. Przypomnę, że dziś na jedynce GW opisuje aferę KGHM związaną z innym wiceprezesem PiS" - skomentował Borys Budka.
- To, że pan M. powoływał się na swoje wpływy i kreował się na największego polityka w Polsce, widzieliśmy to przez te miesiące, kiedy działał w polityce i w Ministerstwie Obrony Narodowej. Na pewno jego zachowania budziły wiele wątpliwości. Zobaczymy, co będzie dalej - mówiła w rozmowie z RMF FM wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska.
"Czyżby Bartłomiej M., był tym Bartłomiejem M., bez którego Macierewicz nie potrafił zrobić w MON jednego nawet kroku? I zapewne Antoni M. nie miał pojęcia o tym, co wyprawiał jego totumfacki? Napewno..." - napisał Marcin Kierwiński.
"Marek Ch., Bartłomiej M., ... Co ich wszystkich łączy? Polityczny patronat i BEZKARNOŚĆ
. Bezkarność dało im państwo PiS.
Podporządkowana policja, służby, prokuratura, KRS,
prezesi sądów i TVPiS
. W tych wyborach PiS
nie walczy o utrzymanie władzy. PiS
walczy o swoją wolność!" - uważa Michał Szczerba.
"W KGHM ustawione przetargi. W MON Bartłomiej M. wyprowadza kasę powołując się na wpływy polityczne. Lobbyści piszą prawo. Ex-poseł PiS pobiera 30 tys. PLN za "spotkanie z osobami decyzyjnymi". Miała być uczciwa odmiana po rządach PO, a po trzech latach wszędzie śmierdzi zgnilizną" - ocenił Adrian Zandberg z Partii Razem.
"O Misiewiczu mówiliśmy już trzy lata temu. Teraz CBA zatrzymuje nie tylko jego, ale również byłego posła PiS. W KGHM afera związana z ustawianiem przetargów. Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości dotyczące tej władzy?" - pytał na Twitterze Grzegorz Schetyna.
- Jeżeli chodzi o pana Bartłomieja M., sprawa jest bardzo poważna. Dotyczy człowieka, który przez dwa lata był pod parasolem ochronnym, który przez dwa lata był drugą najważniejszą osobą w Ministerstwie Obrony Narodowej, który przez dwa lata mógł robić w MON właściwie wszystko" - mówił w Sejmie Cezary Tomczyk.
- Grupa trzymająca władzę za czasów Antoniego Macierewicza nieźle narozrabiała. Pryska mit o nieskazitelnych rycerzach dobrej zmiany - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl poseł PSL Piotr Zgorzelski.