Incydent miał miejsce w poniedziałek wieczorem, kiedy Ramos i jego ekipa znajdowali się w Pałacu Miraflores, siedzibie prezydenta oraz rządu w Caracas. Dziennikarze znajdowali się tam w związku z wywiadem z Maduro, który przez społeczność międzynarodową wzywany jest do ustąpienia.

Ramos powiedział, że po około 15 minutach rozmowy zapytał prezydenta o kryzys humanitarny w jego kraju i pokazał wideo, na którym można było zobaczyć nastolatków, szukających jedzenia w śmieciarce (na wideo od 0:14).

Po pokazaniu nagrania Maduro przerwał wywiad. Inny urzędnik powiedział, że rozmowa nie była autoryzowana i zabrał sprzęt dziennikarzy.

Ramos i jego pięciu kolegów odzyskali wolność po ok. 2,5 godziny. Według agencji Reuters, jeszcze we wtorek mają być deportowani z Wenezueli.

Minister ds. komunikacji Wenezueli Jorge Rodriguez nazwał zdarzenie "pokazem amerykańskiego Departamentu Stanu". "Nie będziemy częścią tego taniego show" - powiedział.

Univision to amerykańska telewizja, nadająca po hiszpańsku.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Maduro jest wzywany do ustąpienia po tym, jak tymczasowym prezydentem ogłosił się przywódca opozycji Juan Guaido. Za przywódcę uznały go dziesiątki krajów na całym świecie, w tym Stany Zjednoczone.