Do końca czerwca mają toczyć się rozmowy o lewicowej koalicji z udziałem partii Wiosna Roberta Biedronia. Jeśli nie uda się jej stworzyć, to – co sam deklaruje jej lider – Wiosna pomyśli o innych konfiguracjach.
W praktyce oznaczałoby dołączenie partii Biedronia do dużego bloku opozycji lub samodzielny start. To najważniejsza decyzja od startu projektu byłego prezydenta Słupska. Może więc ostatecznie okazać się, że ludzie Biedronia trafią na szeroką listę całej opozycji. Zgodnie ze scenariuszem Platformy, która liczy na budowę „szerszej" i bardziej zintegrowanej listy na jesieni. Kolejny punkt to połączenie klubu z Nowoczesną, uzupełnione być może właśnie samorządowcami i politykami Wiosny.