– Spodziewam się, że w ciągu dziesięciu dni Andrzej Czuma odejdzie z resortu – mówi „Rz” jeden z ministrów. Dlaczego premier nie zdymisjonował szefa resortu sprawiedliwości już w środę, kiedy o jego dawnych długach napisały media?

– Z kilku powodów. Nie sposób szybko znaleźć nowego kandydata, poza tym to byłoby powołanie już trzeciego ministra sprawiedliwości, co kompromituje rząd. Ale premier nie chce też działać pod dyktando mediów. Poczeka i sam sprawdzi uczciwość Czumy – kwituje rozmówca „Rz”.

[wyimek]Premier Tusk upominał ministra Czumę, by nie przekazywał informacji z tajnego raportu[/wyimek]

Ale główną przyczyną wrzenia w rządzie związanego z Czumą nie są w tej chwili domniemane niespłacone długi ministra. Największe zastrzeżenia premiera Donalda Tuska wywołuje wypowiedź ministra sprawiedliwości poświęcona porwaniu i zgładzeniu polskiego inżyniera w Pakistanie – ustaliła „Rz”.

Chodzi o to, że Czuma mógł się dopuścić przestępstwa złamania tajemnicy państwowej. Ujawnił bowiem informacje z tajnego raportu wywiadu służb polskich i pakistańskich.

„Rz” pisała o tym w środę. Andrzej Czuma oznajmił, że polski wywiad znał nazwiska rodziny porywaczy Polaka w Pakistanie, a władzom w Islamabadzie zarzucił sprzyjanie bandytom. Po tej wypowiedzi szefostwo polskiego wywiadu wpadło we wściekłość.

W tej sytuacji prokuratura, na czele której (jako prokurator generalny) stoi sam Czuma, powinna wszcząć postępowanie z urzędu. Kluczową kwestią, jaką śledczy powinni ustalić, jest tryb, w jakim Czuma uzyskał informacje o treści doniesień wywiadu.

Jeśli przeczytał je w dokumencie objętym klauzulą tajności lub usłyszał w czasie posiedzenia gremium, którego obrady są niejawne (np. rządu), to zgodnie z art. 265 § 1 kodeksu karnego grozi mu do pięciu lat więzienia.

Od odpowiedzialności może Czumę zwolnić jedynie ustalenie, że informację tę otrzymał w inny sposób, np. w czasie rozmowy prywatnej.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Nieoficjalnie wiadomo, że premier upominał Czumę, by nie przekazywał informacji z raportu. Minister sprawiedliwości miał wówczas powiedzieć, iż nie wiedział, że nie może o tym mówić.

Jego zdaniem wypowiedź ministra sprawiedliwości poważnie utrudniła polskim władzom współpracę ze służbami Pakistanu, m.in. w sprawie odzyskania ciała Polaka.

Z informacji „Rz” wynika, że Andrzej Czuma mógł poznać tajny raport na sobotnim spotkaniu premiera i szefów służb, w którym uczestniczył.

– Nie wiedziałem o takim spotkaniu. Będziemy musieli to sprawdzić – mówi Jarosław Zieliński (PiS), szef Sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. – Minister sprawiedliwości nie figurował w rozdzielniku, na podstawie którego mógłby otrzymać informacje od polskiego wywiadu w tej sprawie.

Zdaniem Zielińskiego może istnieć podejrzenie, że minister powziął taką informację z akt prokuratorskich. Jednak minister sprawiedliwości nie może ujawniać informacji ze śledztwa.

Są i inne powody do szybkiej dymisji Czumy.

– Mogą się pojawić kolejne sprawy związane z długami ministra. Premier tuż przed nominacją Czumy pytał go o długi, bo dotarły do nas takie sygnały, i wówczas Czuma przekonywał, że to nieprawda, czyli oszukał premiera – powiedział „Rzeczpospolitej” polityk z otoczenia szefa rządu.

[ramka][b]Kłopoty ministra sprawiedliwości [/b]

Ociąganie się ze spłatą długów w USA i krytyka prokuratury – to pierwsze poważne wpadki Andrzeja Czumy. „Polityka” ujawniła, że amerykańskie sądy wydały na niego dziesięć wyroków. Minister zwlekał m.in. ze spłacaniem długów z kart kredytowych, odszkodowań za wypadki samochodowe, rachunków za pobyt w szpitalu oraz prywatnych pożyczek. Minister sprawiedliwości wszedł też w konflikt ze środowiskiem prokuratorskim. – Mamy 6 tys. prokuratorów. Niechby chociaż 1,5 tys. porządnie ścigało przestępstwa – mówił Czuma. Podważył też kompetencje prokuratorów zajmujących się sprawą oskarżonego o korupcję byłego prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. – Nie znam akt sprawy, ale być może zarzuty prokuratorskie trafiły w próżnię – powiedział.

[i]js[/i][/ramka]