Czy ma pan poczucie, że ciągnie PSL w dół? Tak słabych notowań ludowcy jeszcze nigdy nie mieli?

A o których sondażach mówimy? Tym ostatnim zrobionym w gorączce uboju, w której hipokryzja i opinie obrońców zwierząt przysłoniły istotę sprawy?

2 proc. w sondażu TNS Polska, może zdenerwować, tym bardziej, że to nie pierwsze badanie stawiające ludowców poniżej progu wyborczego. A w sondażu Homo Homini dla „Rz" – 5,1 proc. nieznacznie powyżej tegoż progu.

Sondaże bardzo często nie oddają prawdziwego poparcia dla PSL. Telefoniczne na małej próbie faworyzują  skrajnie radykalne partyjne postawy a PSL jest w racjonalnym centrum. Warszawskie media patrzą na politykę z punktu widzenia sondażomanii, w oderwaniu od realiów.

Wszyscy przeciwko Piechocińskiemu?

Ostatnio nowa partia Republikanie miała w takim sondażu 16 proc. Co mówią rzeczywiste sondaże? W Rybniku kandydatka PSL dostała 9 proc., w Elblągu dostaliśmy 16 proc., a zaraz na Podkarpaciu kandydat PSL-u w wyborach uzupełniających do Senatu dostanie zdecydowanie ponad 30 proc.

Nie dopowiedział pan, że PO i PSL zdecydowały, że wystawią na Podkarpaciu wspólnego kandydata.

Najlepszego kandydata i do tego jeszcze ludowca, który uzyskał znaczący wynik w 2011 r. Pamiętajmy w końcu o tym, że sytuacja społeczno-gospodarcza jest bardzo złożona, co przekłada się na fakt, że PO miała niedawno 40 proc. poparcia społecznego, a teraz ma niewiele ponad 20 proc. My dalej mamy swoje. Z bardzo licznych moich spotkań w terenie wynika zwiększone zainteresowanie ofertą nowej polityki i oferty PSL.

Dlatego na posiedzeniach Rady Naczelnej PSL straszy pan działaczy tajemniczą listą haków, powiązań biznesowo-personalnych?

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Kiedy działacze z Dolnego Śląsk oczekiwali, że Rada Naczelna może zmienić uchwałę Naczelnego Komitetu Wykonawczego i mówili, że są gołąbkami, to powiedziałem żeby poczytali o sobie w lokalnej prasie. To jest organizacja skłócona od roku 2005. Konsekwentnie porządkuję nasze sprawy od majątkowo-finansowych po organizacyjne. Ludowy  Dolny Śląsk wraz z Opolszczyzną mogą zdobyć mandat w wyborach europejskich. Stać nas tam  także na więcej niż jedną radną w Sejmiku i co najmniej 3 posłów w wyborach parlamentarnych. Trzeba po prostu przestać zajmować się wewnętrznymi waśniami a odbudową pozycji PSL na tamtym terenie.

Nie obawia się pan, że Rada Naczelna odwoła pana z funkcji przewodniczącego PSL?

Rada Naczelna, w głosowaniu tajnym, miała okazję wyrazić swoją opinię co do moich pomysłów po tym, jak zgłosiłem dwóch kandydatów na wakujące miejsca w NKW. Tylko 11 osób było przeciw. Pokazuje to stabilne poparcie dla  lidera Stronnictwa.

Walkę o ubój rytualny PSL przegrał, nawet z koalicjantem z PO...

I Herkules wszystkim nie poradzi. To pokazuje, że w sprawach rolniczych i wiejskich wyborcy mogą liczyć tylko na PSL.

I jak ludowcy będą mogli teraz spojrzeć rolnikom w twarz?

Dlaczego akurat do nas pan kieruje to pytanie?

Dlatego, że PSL jest częścią koalicji, która przegrała głosowanie rządowe ws. uboju rytualnego.

To pytanie do części PO, całego PiS czy parlamentarnej lewicy. PSL był jedynym ugrupowaniem, w którym nie było dyscypliny podczas głosowania, a cały klub głosował jednomyślnie i racjonalnie. Rolnicy, producenci, przetwórstwo rolne niech z głosowania w sprawie  uboju  wyciągną w trakcie nadchodzącej serii wyborów wniosek. Powtarzam, tylko PSL bronił interesów rolników. Dwie największe partie w Polsce...

Proszę mówić wprost, że PiS i PO. Nie ma sensu unikać nazwy koalicjanta i ewentualnego przyszłego koalicjanta.

No proszę jak mówimy o koalicjancie obecnym i potencjalnym, to już widzi pan nasz potencjał na pewne miejsce następnym Sejmie.

Zakładam, że nie skończy pan 120-letniej historii ludowców, opanuje frustrację wewnątrz PSL i odwróci wyraźny trend spadkowy partii.

PO i PiS dziś, to partie emocjonalne, które grają na konflikt dla samego konfliktu, często stosując zasadę im gorzej tym lepiej, a zapominają o interesie Polaków. Podczas nadchodzącej serii wyborów Polacy sprzeciwią się emocjonalnym warszawskim partiom, które prowadzą ciągłą kampanię od konfliktu do konfliktu. PSL jest jedyną partią, która zajmuje się gospodarką i obroną interesu narodowego.

Proszę o przykłady.

PSL proponuje, żeby partie zdefiniowały się na nowej osi wobec wyzwań globalnych. Niech parlamentarne  partie wyartykułują, co możemy wspólnie dla Polski i Polaków zrobić. W sprawie utrzymania konkurencyjności polskiego sektora rolno- spożywczego PO, SLD, Ruch Palikota i PiS odwrócili się tyłem do rolników i przedsiębiorców. Dzisiaj w polityce emocje zwyciężają nad zdrowym rozsądkiem.

Czy będzie pan chciał wrócić do tematu oboju rytualnego?

PSL jest zawiedziony postępowaniem części Platformy, która nie poparła projektu rządowego. W tym składzie polski Sejm nie jest w stanie przegłosować innego - lepszego rozwiązania chyba, że pojawią się nowe argumenty np. orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego. Martwi nas emocjonalna i nienawistna publiczna debata między przeciwnikami uboju a reprezentacją mniejszości religijnych.   PSL nie chce, żeby emocje partyjne przelały się na emocje między związkami religijnymi. Jeśli w tej debacie nie opadną emocje, to  sprawa uboju rytualnego może wywołać niepotrzebny  kulturowy konflikt między Polską, a resztą świata islamskiego i wyznawcami religii żydowskiej z wielką szkodą nie tylko dla ludzkich ale i gospodarczych relacji.

Czy premier Tusk nadwyrężył pańskie zaufanie znosząc dyscyplinę partyjną ws. uboju rytualnego?

Martwi mnie, że Donald Tusk, jako szef rządu, nie panuje nad swoją partią. Martwi, że premier nie znalazł poparcia  całej swojej formacji dla projektu rządowego. To oznacza, że kolejne głosowania rządowe mogą być też zagrożone. Premier traci większość koalicyjną w szeregach własnej partii dla przeprowadzania projektów rządowych. Jako koalicjant PSL działa bez zarzutu. Premier ma problem we własnej partii. Nie byłbym zaskoczony, gdyby teraz wielkie emocje towarzyszyły głosowaniom  nad projektem budżetu. Dotąd koalicja funkcjonowała stabilnie i różniła się od wcześniejszych kanibalistycznych koalicji. My twardo negocjujemy swoje postulaty wewnątrz rządu i koalicji ale kiedy uzgodnimy stanowisko to zapewniamy rządowi stabilne i przewidywalne poparcie.

Minister finansów może liczyć na wsparcie PSL ws. nowelizacji budżetu?

Jeśli uzgodnimy zakres zmian, to klub PSL poprze zmiany. Inną sprawą jest OFE, gdzie problem jest bardziej złożony niż prosta wymiana ciosów między Rostowskim a Balcerowiczem. Jeszcze kilka lat temu Balcerowicz z Rostowskim byli w tej samej szkole monetarno-liberalnej. My byliśmy  za aktywnym państwem w gospodarce. Dziś  Balcerowicz jest ciągle taki sam niereformowalny w swoich poglądach. Polska  potrzebuje dzisiaj pragmatyzmu i aktywnej polityki gospodarczej.  Przypomnę tylko, że to PSL zainicjował kilka lat dyskusję o ograniczeniu kosztów funkcjonowania OFE i ich racjonalności doprowadzając do istotnej zmiany w funkcjonowaniu OFE.

Czy w najbliższych miesiącach i latach możemy spodziewać się większego bezrobocia, spowolnienia gospodarczego i jeszcze mniejszej konsumpcji?

Pozytywnym czynnikiem gospodarczym jest wzrost wydajności pracy i poprawy procesów logistycznych w naszej gospodarce. Bardzo dużo miejsc pracy w pierwszym półroczu utraciliśmy w obszarze usług, a w mniejszym stopniu w obszarze przemysłu. Dlatego tak ważny jest postulat chronienia przemysłu i inwestycji, a także pobudzania kapitału. Na samym wzroście eksportu nie osiągnie się skutecznej poprawy rynków pracy. Polska potrzebuje impulsu konsumpcyjnego i inwestycji.

Zgadza się pan z ministrem Rostowskim, który twierdzi że Rada Polityki Pieniężnej spóźniła się i zbyt łagodnie obniżyła stopy procentowe, przyczyniając się w ten sposób do problemów budżetowych, które dzisiaj ma rząd?

Można też zasygnalizować, że jeszcze bardziej narozrabiano w strefie euro i to bardziej wpłynęło na sytuację polskiej gospodarki i nasze dochody. Jeśli miałbym coś wytykać, to fakt niepotrzebnego  w zeszłym roku podwyższenia  stop procentowych w maju. Dzisiaj, myślę że  jest jeszcze przestrzeń do obniżania stóp podatkowych, mniej więcej do 1 proc. Warto przeanalizować jakimi metodami można ograniczyć marże, które na pożyczki i kredyty nakładają same banki. Nie celem samym w sobie powinien być zysk NBP, a przyjazny inwestorom system bankowy i więcej tańszego pieniądza dla inwestowania i gospodarki. Jestem przeciwnikiem stygmatyzowania RPP  i prezesa NBP, bo jak nigdy dotąd te instytucje muszą maszerować wspólnie z rządem w jednym kierunku. Z moich spotkań i rozmów z prezesem Belką i członkami Rady wynika , że jest duże zrozumienie i akceptacja dla takiej postawy.

A co z gazem łupkowym i zyskami z wydobycia naszego naturalnego surowca w roku 2014?

Pomylił pan adresata pytania, bo to nie ja obiecywałem wielkie  zyski  i wysokie przyszłe   emerytury, nie budowałem dróg, lotnisk itd.,  z zysków z łupek. Tym bardziej w perspektywie już przyszłego roku. Na dziś mamy 44 odwierty, za chwilę w Sejmie pojawi się bardzo proinwestycyjna ustawa w tym zakresie. Do przemysłowego wydobycia jeszcze długa droga. Zwracam uwagę na szybsze możliwości eksploatacji naturalnego gazu ziemnego, z którego zdiagnozowane zasoby  są duże a wciąż odkrywamy nowe złoża.

Pojawiają się spekulacje, że ministra finansów Jacka Rostowskiego mógłby zastąpić Janusz Lewandowski. Czy PSL widzi potrzebę odwołania Rostowskiego?

I znowu wracamy do plotek i spekulacji? Jeśli taka będzie decyzja premiera Tuska, to PSL się do niej ustosunkuje. Nic mi nie wiadomo o tym, że Jacek Rostowski  pożegna się  z urzędem a komisarz unijny jeszcze przed europejskimi wyborami chciałby wracać do polityki krajowej. Nie łapmy w beletrystyce politycznej rybek przed siecią. Szczerze mówiąc jestem zniesmaczony, tym jak łatwo w przestrzeni publicznej można nadać każdy personalny temat i ile dni on żyje nawet w poważnych mediach. Kiedyś paskuda z Zalewu Zegrzyńskiego wypełniała tę rolę.

Jakich zmian w rządzie, po jesiennej rekonstrukcji, możemy spodziewać się po stronie PSL?

To zależy czy pozostawimy dotychczasowy podział resortów. Chciałbym, żeby po następnych wyborach parlamentarnych, w rządzie znalazło się więcej ministrów z PSL.

Czy dopuszcza pan do siebie myśl koalicji PO- PSL- SLD?

Nie, choć  na  stabilność do wyborów 2015 roku  trzeba będzie  popracować bardziej niż w poprzedniej kadencji. Koalicje złożone z trzech podmiotów mają krótki żywot.  Dobranie koalicjanta z lewicy lub Solidarnej Polski wywołałoby bunt w samej PO. Wynika to po prostu z niejednorodności programowej i rywalizacji wewnętrznej w tej formacji.

A czy jest pan otwarty na powyborczą koalicję rządową PSL - PiS?

Po przyszłych wyborach parlamentarnych, to PSL będzie wybierał koalicjanta, a nie PSL będzie wybierany do koalicji. Mocne PSL to gwarancja na stabilną , przewidywalną i skuteczną politykę .

Czy zakłada pan, że PO nie będzie rządzić po następnych wyborach parlamentarnych?

Niczego nie można wykluczyć. Sądzę, że PSL będzie w przyszłej koalicji. Teraz  koncentruję się na usprawnieniu rządzenia, wdrożeniu pakietów pobudzających gospodarkę, budowaniu kapitału ludzkiego i społecznego, wykorzystaniu środków unijnych, wzmacnianiu przedsiębiorczości, zwiększeniu inwestycji zagranicznych, zwiększeniu miejsc pracy i modernizacji  polskiej gospodarki.

Rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

Kopacz po krytycznych słowach Piechocińskiego: Temperatura dyskusji rośnie