Senat prawdopodobnie wprowadzi poprawki do uchwalonej przez Sejm ustawy, wedle której przyszłoroczne janosikowe płacone przez Mazowsze zostałoby ograniczone z 646 mln zł do 400 mln zł, kosztem dochodów innych województw – dowiedziała się „Rz".

– W tej chwili bardziej prawdopodobna jest pożyczka dla samego Mazowsza, która byłaby spłacana od 2015 roku przez pięć lat, tylko pytanie, czy zaakceptuje ją marszałek województwa Adam Struzik – mówił dzisiaj w rozmowie z „Rz" senator Janusz Sepioł z PO, przewodniczący senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i administracji państwowej.

Poseł Piotr Zgorzelski z PSL, szef sejmowej Komisji Samorządu, który był autorem pomysłu obniżenia Mazowszu przyszłorocznego janosikowego, nie ukrywa wzburzenia faktem, że senatorowie chcą to zmienić.

– Jeżeli Mazowsze zbankrutuje, to nikt nic nie dostanie – mówi poirytowany.

– Samorząd wojewódzki w tym roku oddał budżetowi 49 proc. dochodów z CIT, a w 2010 roku zapłacił nawet 63 proc. To może zmieńmy nazwę województwa z mazowieckiego na generator janosikowego i wszystko będzie jasne.

Poseł PSL dodaje, że wokół tej sprawy odbywa się przedziwne kuglowanie.  – Jestem pewien, że gdyby marszałek województwa nie był z PSL tylko z PO, to sprawa dawno już byłaby załatwiona, tak jak załatwiono pieniądze na odszkodowanie za dekret Bieruta dla Hanny Gronkiewicz-Waltz i senatorowie nie protestowali, że cały kraj musi się na to zrzucić – stwierdza Zgorzelski.

Mazowsze nie pali się do wzięcia pożyczki, bo już w tej chwili jest bardzo zadłużone.

Same odsetki od pożyczki, którą sejmik wziął w tym roku, wyłącznie po to, żeby zapłacić 220 mln złotych janosikowego, wyniosą 110 mln złotych.

Bo choć jest ona oprocentowana zaledwie na 3 procent w skali rocznej, to jednak jej spłata jest rozłożona na wiele lat.

– Gdybyśmy mieli pożyczyć kolejne 240 mln zł, to nie wiem, z czego Mazowsze to spłaci, dojdziemy do 2 mld zł zadłużenia – wzdycha Grzegorz Pietruczuk, radny wojewódzki SLD.

Senator Sepioł nie wyklucza jednak, że ta przyszłoroczna pożyczka mogłaby zostać w przyszłości umorzona.

– Jeżeli wypracujemy nowe zasady naliczania janosikowego, to takie rozwiązanie jest możliwe – zaznacza senator Sepioł.

– Bo nie ulega wątpliwości, że województwom, które są uzależnione od dochodów z CIT, a przez to bardzo wrażliwe na spowolnienie gospodarcze, trzeba ten podatek inaczej naliczać.