O godz. 9.00 w Sejmie odbyła się uroczystość ślubowania Macieja Berka, do niedawna ministra w rządzie Donalda Tuska, wybranego przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

– Złożenie ślubowania przez sędziego Trybunału Konstytucyjnego jest jego prawnym obowiązkiem – stwierdził Maciej Berek podczas uroczystości w Sejmie. Przed wypowiedzeniem ustawowej formuły ślubowania powołał się na przepisy ustawy o statusie sędziów TK i zwrócił się do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Wcześniej o zaplanowanej uroczystości informowała Kancelaria Sejmu.

„Biuro Obsługi Medialnej informuje, że dziś, tj. 14 października br. o godz. 9.00 marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wręczy Maciejowi Berkowi uchwałę Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego” – poinformowała Kancelaria na swoim profilu w serwisie X. 

Maciej Berek sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Złoży ślubowanie dziś w Sejmie

Informację o zaprzysiężeniu Macieja Berka jako pierwszy podał Polsat News. W środę rano Kancelaria Sejmu przekazała, że w środę o godz. 9.00 odbędzie się wręczenie Berkowi uchwały Sejmu o wyborze na stanowisko sędziego TK, którego dokona marszałek Włodzimierz Czarzasty.

Czytaj więcej

Prezydent odebrał ślubowanie od dwojga sędziów TK. Jego minister przestrzega innych

W podobnej uroczystości w Sejmie udział wzięła szóstka sędziów TK, wybranych przez Sejm w marcu 2026 roku. Dwoje z nich – Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska – zostali wcześniej zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego przez prezydenta Karola Nawrockiego, który odebrał od nich ślubowanie. Od pozostałej czwórki prezydent nie odebrał ślubowania. 

Jak wynika z ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ślubowanie składa się „wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”. Jak wskazywało wielu prawników, uroczystość ślubowania zorganizowana w Sejmie bez udziału prezydenta, któremu potem przekazano treść ślubowań poprzez złożenie ich na dzienniku podawczym Kancelarii Prezydenta RP, nie spełnia wymogu ślubowania „wobec” prezydenta.

Maciej Berek „prawą ręką Donalda Tuska”. Karol Nawrocki: wprowadzanie do TK kolejnego polityka

Spore wątpliwości przy wyborze Macieja Berka na sędziego TK budzi jego polityczna przeszłość. Od grudnia 2023 Berek był ministrem-członkiem Rady Ministrów i członkiem Komitetu Stałego Rady Ministrów, zaś od lipca 2025 roku – ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Z funkcji w rządzie zrezygnował w sierpniu 2026 roku, gdy został wskazany przez premiera Donalda Tuska na kandydata do roli sędziego Trybunału.

Szereg organizacji społecznych i zajmujących się kwestiami praworządności w Polsce apelował do Berka o rezygnację z kandydatury. Wśród nich znalazły się m.in. Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Sieć Obywatelska Watchdog Polska czy Fundacja im. Stefana Batorego. 

Prezydent Karol Nawrocki również wyraził się sceptycznie o wyborze Berka na sędziego TK.

– Jeśli odpowiedzią na zarzut upolitycznienia Trybunału przez wcześniejsze błędy ma być wprowadzenie do niego kolejnego polityka – ministra, który tworzył prawo w Kancelarii Premiera – to chyba nikt poważnie myślący nie widzi w tym chęci naprawy Trybunału – powiedział prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. – Jeśli chodzi o ministra Berka, są poważne pytania do Kancelarii Sejmu dotyczące wymaganego od sędziego Trybunału dziesięcioletniego doświadczenia zawodowego. To kwestia, nazwijmy to, formalna. Jeśli mam wziąć odpowiedzialność za tego sędziego Trybunału, mam prawo wyjaśnić wszystkie kwestie formalne – dodał Karol Nawrocki. 

Czytaj więcej

Prezydent Karol Nawrocki dla „Rzeczpospolitej”: Donald Tusk jest politykiem antyamerykańskim

Nawrocki powiedział także, że wzięcie udziału w sejmowej uroczystości ślubowania zamknęło czwórce sędziów TK (wybranej w marcu 2026 roku) drogę do złożenia ślubowania przed prezydentem.

– Nie przyjąłem natomiast ślubowania od tych, którzy wykazali się głębokim brakiem wiedzy ustrojowej, konstytucyjnej i prawnej, czyli wzięli udział w pewnym cyrku i przedstawieniu. Jaką rękojmię może dawać narodowi polskiemu człowiek, który nie rozumie, że aby zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego, musi złożyć ślubowanie przed prezydentem? To podstawowa wiedza prawnicza. Tacy ludzie nie mogą zostać sędziami TK – skwitował prezydent.

Komisja Wenecka: Karol Nawrocki powinien przyjąć ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Do sporu wokół wyboru i ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego odniosła się także Komisja Wenecka. Jak podkreśliła, sądownictwo konstytucyjne jest głównym elementem demokracji konstytucyjnej i decydującym kryterium praworządności. Sąd konstytucyjny odgrywa zasadniczą rolę jako strażnik Konstytucji, chroniąc podział władz i strzegąc praw gwarantowanych przez Konstytucję.

„Skuteczne wykonywanie tych funkcji wymaga, aby Trybunał Konstytucyjny mógł funkcjonować w powołanym zgodnie z prawem i zdolnym do orzekania składzie. Procedury regulujące obejmowanie urzędu przez wybranych sędziów, w tym składanie ślubowania, muszą zatem być skonstruowane i stosowane w sposób, który chroni, a nie utrudnia, ciągłość i skuteczne funkcjonowanie sądownictwa konstytucyjnego” - podkreśliła Komisja Wenecka w końcowych wnioskach swojej opinii.

Czytaj więcej

Komisja Wenecka: Prezydent nie może blokować ślubowania sędziów TK

KW przeprowadziła analizę porównawczą polskiego modelu powoływania sędziów z modelami innych państw europejskich. Jej wyniki potwierdzają, że nie ma jednolitego europejskiego modelu dotyczącego ani źródła prawa regulującego kwestię ślubowania, ani organu, przed którym jest ono składane. Nie jest wyjątkiem polski model, który zakłada wymóg złożenia przez sędziów TK ślubowania przed Prezydentem RP, lecz nie wynika to z Konstytucji, lecz ze zwykłej ustawy.

„Niezależnie od tych różnic [w poszczególnych modelach – przypis rp.pl] fakt, że ślubowanie składane jest przed Prezydentem, nie przyznaje mu sam w sobie uprawnień do badania merytorycznej strony powołania czy prowadzącej do niego procedury. W Polsce w przeważającej mierze ceremonialna funkcja złożenia ślubowania przed Prezydentem nie umniejsza instytucjonalnego znaczenia samego ślubowania. Jednocześnie jednak procedura składania ślubowania nie może być rozumiana ani stosowana w sposób, który ingeruje w konstytucyjne uprawnienie Sejmu do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego lub nadaje Prezydentowi w procesie tego wyboru rolę, której Konstytucja mu nie przyznaje” - czytamy w opinii.