Grzegorz Braun, uważany przez część sceny politycznej i społeczeństwa za polityka o poglądach antysemickich, antyunijnych, prorosyjskich i antyukraińskich, jest obecnie europosłem oraz prezesem Konfederacji Korony Polskiej, która do marca 2025 wchodziła w skład ugrupowania Konfederacja Wolność i Niepodległość. Do Parlamentu Europejskiego został wybrany w czerwcu 2024 roku, uzyskując ponad 113 tysięcy głosów. 

Prezydent Karol Nawrocki we wtorkowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”  powiedział, że partię Grzegorza Brauna „należy traktować jako obecną w polityce”, bo ma „poparcie części Polaków”. – To nie jest pierwsze środowisko polityczne, które jest oskarżane o prorosyjskość. Z drugiej strony mamy dziś premiera, który ściskał się z Władimirem Putinem – stwierdził prezydenta w „Rzeczpospolitej”.

Czytaj więcej

Prezydent Karol Nawrocki dla „Rzeczpospolitej”: Donald Tusk jest politykiem antyamerykańskim

Pakt senacki. Ludzie Brauna mają pomóc prawicy

Teraz Onet informuje, że Nawrocki już rozpoczął pracę nad włączeniem ludzi Brauna do przyszłej koalicji, która miałaby rządzić Polską po wyborach parlamentarnych w  październiku 2027 r.  Według informacji portalu, ministrowie prezydenta rozpoczęli negocjacje z otoczeniem Brauna w sprawie wejścia kandydatów Korony Polskiej do „paktu senackiego”. Ma on polegać na tym, że w wyborach do Senatu, które są większościowe i jednomandatowe, w każdym okręgu wystartuje jeden kandydat prawicy, ale mający poparcie wszystkich partii z paktu. W takiej sytuacji głosy wyborców prawicowych nie dzieliłyby się na różnych kandydatów i jest wysoka szansa, że mandatu nie zdobędzie przedstawiciel koalicji senackiej, którą stworzy obecna władza. 

– Braun jest zainteresowany udziałem w tym pakcie. Nie chodzi mu nawet o wprowadzenie ludzi do Senatu. To bez większego znaczenia. Kluczowe jest to, że negocjacje z Nawrockim i udział w pakcie senackim to koniec kordonu sanitarnego wokół Brauna – powiedział Onetowi jeden ze współpracowników Brauna.

Czytaj więcej

Karol Nawrocki zaczął oswajać Polaków z antysemickim i prorosyjskim Braunem

Senat rozdzielony. Korona Polska ma dostać 4 mandaty

Onet publikuje wstępny podział miejsc w Senacie między PiS, Konfederację, Rozwój Plus, Koronę Brauna oraz kandydatów popieranych przez prezydenta:   PiS – 17 mandatów, Rozwój Plus – 6-7 mandatów, Konfederacja mogłaby liczyć na 9-10 mandatów,  a Korona Polska na  4. Pozostałych kilkanaście mandatów w najlepszych dla prawicy okręgach mieliby zająć kandydaci wskazani przez Nawrockiego. Sam Braun ma wystartować  w przyszłorocznych wyborach do Sejmu, natomiast  wśród kandydatów na wspólną listę senacką wymieniani są m.in. były szef MSZ Zbigniew Rau z PiS oraz Ryszard Terlecki z Rozwoju Plus.  

Jak twierdzi Onet, prezydenckie plany wywołały wściekłość wśród obecnych 31 senatorów PiS, z których niemal wszyscy chcą się starać o reelekcję.  Przez pakt senacki Nawrockiego niemal połowa z nich straciłaby mandaty na rzecz kandydatów Morawieckiego, Konfederacji i Brauna. Niektórzy zapowiadają nawet, że wystartują jako kandydaci niezależni.  Także Jarosław Kaczyński  publicznie deklaruje, że nie chce słyszeć o współpracy z Braunem. Z drugiej strony prawica obawia się, że gdyby Braun pozostał poza paktem, to wystawiłby swoich kandydatów w całej Polsce i odebrał im głosy.